Kiedy byłem dzieciakiem mówiono mi że mam słomiany zapał, że i tak się znudzę i rzucę to co zacząłem. Dziś patrzę na te oceny z nieco innej perspektywy, własnej. Z perspektywy ojca dwójki tak różnych dzieci. Autystycznego Maksa i nieautystycznej Livii. Pięcioletniej dziewczynki i  ośmioletniego chłopca. Zastanowiło mnie jedno gdy wróciłem do tych wspomnień z dzieciństwa…jak myślisz co takiego? Dowiesz się poniżej.

Otóż gdy wracałem do tych chwil, kiedy mój starszy brat znów de-motywująco mnie oceniał, kolejny raz zostałem wyśmiany że nie mam co zaczynać czegoś bo i tak to rzucę w kąt, ciągle znajduję ten sam schemat. Ja chcę się czegoś nauczyć, być w czymś lepszy, zainteresować się dziedziną, a chwile po tym podcina się mi skrzydła.

 

Zastanawia mnie jedno: Jakim człowiekiem byłbym dzisiaj, gdyby zamiast mnie spalać na starcie, ktoś pokazałby mi jak wytrwać, jak zbudować w sobie dyscyplinę i wytrwałość?

 

Jak mogę nauczyć swoje dzieci tej sztuki, przede wszystkim wyciągając wnioski z mojego dzieciństwa i błędów popełnionych przez osoby które były dla mnie wzorem, znów sięgając do rękawa z asem który nazywam świadomym rodzicielstwem.

Oczywista oczywistość – bądź dla swoich dzieci dobrym ROLE MODELEM
Dobrym, bo każdy rodzic jest role modelem dla swoich dzieci, ten który pije i bije, ten którego nie ma w domu, ten który przytula lub nie. Dla każdego dziecka rodzic jest tym który ma największy wpływ na to jak postrzegamy świat, jakie poglądy prezentujemy sobą, jakimi wartościami się kierujemy. To rodzić najbardziej kształtuje dziecko, czy masz świadomość jak wiele możesz spieprzyć?
Nie podcinaj im skrzydeł, daj im próbować, proponuj, daj im wybrać, a przede wszystkim pokaż im to samo. Rozwijaj się próbuj nowych rzeczy, mów im dlaczego to robisz, Nie zalegaj na sofie, bądź odkrywcą, angażuj w to dzieci. Bądź superbohaterem dla siebie, a będziesz jeszcze większym w oczach swoich dzieci.Jak nauczyć dzieci wytrwałości - doświadczenia syna, brata i ojca

 

Wysyłaj dzieciaki do łózka o odpowiedniej porze i stosuj rutynę przed snem.
Badania pokazują że bardzo ważne jest by dziecko szło odpowiednio wcześnie spać i że pomaga im w tym rutyna. Odpowiednia sekwencja wykonywana przed pójściem spać, wspomaga wyciszeniu organizmu i pomaga w naturalnym wytwarzaniu melatoniny która sprawia że jesteśmy zmęczeni i zasypiamy. Idąc dalej badania o których mowa dowodzą, że dzieci idące później spać niż 21:00 mają gorsze efekty akademickie i większe problemy społeczne. Rutyna przed snem znacząco wpływa na całościową wytrwałość i buduje w dzieciach tak ważny koncept zasad i trzymania się postanowień czy zasad które same sobie ustanowią.

Pozwól im ścielić łóżko samemu od najmłodszych lat. 
Nie mówię tu o wojskowym ścieleniu koja, chodzi tu tylko o to by zaczynali dzień od czegoś z czego mogą być zadowoleni, – czy uważasz że taki krok z rana pomoże jeszcze bardziej  cieszyć się porankiem i nowym dniem? Myśle że to dobry start dnia, zacząć dzień od zrobienia czegoś dobrze. Ścielimy łóżka z dzieciakami, pomagają mi, a ja im. To naprawdę świetnie nastraja na cały dzień i uczy porządku oraz buduje fajną atmosferę i nawet czasem lekką rywalizacje- kto lepiej pościeli łóżko- tata czy dzieciaki?
Zawsze wygrywają 😉

Pokaż dzieciom że ciężka praca popłaca.
Kolejne badania dowodzą że nawet tak małe dzieci jak 18-to miesięczne maluchy pokonują lepiej trudności i nie poddają się tak szybko widząc tą samą postawę u swoich rodziców. Badanie dowodzi że dzieciaki które obserwowały swoich rodziców trudności w wykonaniu danego zadania, same mocniej pracowały nad rozwiązaniem swojego zadania. Dzieci które widziały rodziców rozwiązujących zadanie bez problemu, poddawały się szybciej, pracując nad rozwiązaniem krócej. Czego możemy się nauczyć z tego badania? Nasze akcje i nasza wytrwałość mówi o nas i przez nasze dzieci, więc ciśnijmy we wszystkich dziedzinach mocno, dla naszych dzieci i ich silnej woli.

Jak nauczyć dzieci wytrwałości - doświadczenia syna, brata i ojca

Ogranicz pokusy.
Każdy je ma, każdy lubi czasem się złamać. Chodzi tu jednak o to by eliminować pokusy, coś w rodzaju zawężania pola pokus. Czym mniej pokus, a będą zawsze, tym mniejsze szanse na wybranie złej opcji. Rozmawiaj z dziećmi. Prosty przykład który u mnie działa. Zamiast złościć się że dzieciaki chcą jeść syf zacząłem kupować zdrowe żarcie i nic innego. Były owoce, warzywa, mięsko na obiad, córka zaczęła mi mówić że ja nie mam nic do jedzenia w domu. Miałem, z braku opcji zaczęła jeść to co było, zdrowo. Brokuły, kurczaczka, jabłka. Zamiast kupować lody w pojemniku, kupuję dwa lody dla syna i córki. Tak ograniczyłem pokusy i każdy jest zadowolony.

Pokaż dzieciakom że czasem bywa mega trudno w życiu i nie ma czego się bać ani wstydzić.
To chyba jedna z cenniejszych lekcji. Moje wybory mnie przeprowadziły przez wiele ciemnych i trudnych momentów. Mając dzieci nie raz brakowało tego, czy tamtego. Nie raz płakałem w trosce i smutku. Autyzm syna był dla nas prawdziwą lekcją, rozstanie z żoną także dla mnie i dla mamy moich dzieci. Cokolwiek się dzieje rozmawiamy z dziećmi, mówimy że czasem tak bywa, że czasem jest w życiu trudniej, ale one są dla nas najważniejsze.

 

Rozmawiamy o emocjach i jesteśmy świadomi tego co czujemy. Tego co czują dzieci i rodzice. Dlaczego? Bo pytamy, opowiadamy i budujemy świadomość emocjonalną naszych dzieci, będąc samemu świadomym rodzicem.

 

Nie nagroda czy udział? Tylko miłość.
Nie raz w życiu słyszałem od rodziców dzieci z którymi pracowałem, od rodziców rówieśników słowa miłości i aprobaty gdy pojawiały się dobre oceny, nie raz widziałem chłód i brak powierzchownej miłości gdy oceny były złe, „Porozmawiamy w domu” Znacie to? Rodzice często nie zdają sobie sprawy jak wiele miłości potrzeba by ogrzać serce dziecka po dostaniu złej oceny. Dzieci wtedy myślą o sobie że są do niczego, że są słabe w czymś, mizerne, a chłód pogłębia w nich to uczucie. Niech szóstki czy pały nie mają wpływu na to jak mówimy do dzieci, jak odczuwają naszą miłość. Wiem że kochasz swoje dziecko, nawet z pałami na koniec roku, jednak to nie powinno być żadnym elementem motywacji czy dźwigni do lepszych ocen. Klucz do ciężkiej pracy nie powinien zależeć od nagrody, a od umiejętności i trudu. Czasem liczy się sama ciężka praca, a nie wynik.

No i najważniejsze…Nie dla klapsów, nie dla bicia, nie dla krzyków.

Kolejne badania dowodzą że klapsy są złe, spowalniają rozwój i wzmacniają antyspołeczne zachowania. Bijesz dziecko, uważasz że klaps to nie bicie? Nie chcesz nawet się oduczyć takich zachowań? Krzywdzisz swoje dziecko.
Oto te badania

Pare przykładów z mojego życia, moich własnych doświadczeń podpartymi badaniami. Myślę że pozwoli to Wam uwierzyć w moc świadomego rodzicielstwa, bycia bardziej uważnym na to co dzieje się w okół nas i naszych dzieci. Dzięki że jesteście i zapraszam do dzielenia się oraz komentowania. Nie bądź buc, zrób że jakiś ruch.

Ave