Dziś mija mi osiemnastka na karku, podwójna w zasadzie. Od rana miałem wyśmienity nastrój, praca, życzenia, wielka ilość  ciepłych słów na moim fejsbookowym wallu oraz w wiadomościach. Mega poranek z dzieciakami, kartka urodzinowa od córki i ogrom miłości. A jednak…

Złożyłem pranie z suszarki, popatrzyłem na siebie w lustrze i pomyślałem. Trzydzieści sześć lat, kawał życia. Well done. Gdy byłem nastolatkiem, często myślałem o przyszłości. I szczerze mówiąc nie dawałem sobie szansy na dożycie 30-tki. Dziś patrzę w przeszłość z dumą. Nikodemie, byłeś w dupie, na dnie, niewielu dawało ci kredyt zaufania, a ty otrzepałeś się i stoisz dumnie patrząc sobie w oczy, dumnie prężąc pierś. Masz tak wiele.

Co określa nas jako ludzi? Sukces? Pieniądze? Rozmiar domu, zawartość twojego CV? Zastanów się. Oczywiście że nawet na chwile się nie zatrzymasz by o tym pomyśleć. Dlaczego? Bo nie ma w Tobie tego, co jest we mnie.

Patrze w lustro i nie wstydzę się błędów. Jestem lepszy.

Czym jest sukces? Ilość dóbr? Metraż mieszkania? Ilość znajomych i rodzaj fury na podjeździe? 

Facet powinien to wiedzieć, mieć świadomość tego co robi, dokąd dąży, znać kolejne kroki tańca zwanego życiem. Czasem się potykamy, czasem przewracamy, nie raz odciski sprawiają że się zatrzymujemy, przykucamy na jednym kolanie z grymasem. Kim jesteś dla siebie i dla innych to dwie różne rzecz. Zbyt często pozwalasz innym wpływać na swoją samoocenę, na drogę. Zbyt często poddajesz się presji, strachowi który czai się w obawie  o to co pomyślą o tobie, tym co chcesz robić inni.

Nie przejmuję się, nauczyłem się tego, jest to we mnie  i dlatego jestem lepszy. 

Boisz się odwrócić, stanąć z nimi twarzą w twarz i powiedzieć: wspieraj mnie albo odejdź, pisałem o tym w poście Toksyczne Znajomości. Skoro wstydzisz się być sobą to czego oczekujesz? Bądź sobą, żyj tak jak chcesz a nie jak chcą inni, frazesy? Zapewnie. Dlaczego ja mogę marzyć i realizować marzenia? Być ojcem, pozbierać się po rozstaniu, pisać bloga, książki, spełniać się, pokochać ponownie i być kochany. Wkurzać innych a za razem budzić podziw? Bo jestem sobą, nie wstydzę się tego.Znasz moją przeszłość? To temat na koleją książkę, szczerą i bezkompromisową. Bo takie jest właśnie życie. Moje, twoje może być bezbarwne, ty jesteś gościem z paletą w ręku.

Patrze w lustro i nie wstydzę się błędów. Jestem lepszy.

Patrze w lustro i nie wstydzę się błędów, nie wstydzę się braku dobrych wzorów, nie wstydzę się przyznać do oszukiwania, miłości do narkotyków i alkoholu. NIe boje się grzebać w przeszłości, stoję nad otwartym szambem z kijem w ręku, patrząc co jakiś czas co udało mi się wyciągnąć, by podzielić się tym z Wami. Nie jestem ani twardzielem, ani bohaterem, ani też jakimś masochistą. To nie boli, akceptując przeszłość co najwyżej mogę kogoś zainspirować, ostrzec czy podzielić się częścią historii. Tak, gównem też można malować barwne obrazy

Mam dziś 36-te urodziny i jak nigdy jestem zainspirowany światem, ciekawy przyszłości i choćby dziś przyszło mi umrzeć, to wiem jak wiele dobrego udało mi się zatrzymać w sobie. Jestem szczęściarzem, mam wrażliwość której jestem świadomy. Może czasem bywa moim przekleństwem, w większości jednak sprawia że żyję. Kiedy? Gdy dostaję  gęsiej skórki gdy słyszę muzykę, zatrzymuje się gdy widzę pejzaże które są dla mnie jak ukojenie. Uśmiecham się gdy mijam małe dziecko, dotykam palcami kory drzew idąc przez las, trzymam w ustach źdźbło trawy idąc przez pola i łąki. Pocieram skórkę pomarańczy, wystawiam rękę jadąc autem by poczuć krople deszczu,  przytulając moje dzieci biorę głęboki wdech. Zapamiętuję, koduję. Jestem sumą tych wszystkich obrazów.

Patrze w lustro i nie wstydzę się błędów. Jestem lepszy.

Zastanawiałeś się kiedyś nad tym? Widziałeś obraz w swojej głowie gdy wymieniałem te wszystkie rzeczy. To jest bycie sobą, to jest życie pełną piersią. Uśmiecham się szeroko pisząc te słowa, przed chwilą poczułem deszcz, smak zboża w kącie moich ust czy zapach moich dzieci. Jestem lepszy, jestem bardziej uważny, doceniam rzeczy mniejsze i najmniejsze. Odczuwam bardziej, mam świadomość tego gdzie jestem w życiu, gdzie byłem i dokąd zmierzam.

Jestem lepszy, pomyślałeś/aś że od Ciebie??

Gdzie tam, jestem lepszy od samego siebie, idąc do przodu, mając świadomość, myśląc tak jak nigdy bym nie pomyślał o sobie wcześniej. Widząc siebie wiem że za pare lat będę znów lepszy, bardziej czuły i świadomy. To jest ostateczne szczęście. Siedzieć w fotelu, z łezką w oku, uśmiechając się do siebie. Mówiąc sobie: Nikodem zaskoczyłeś mnie, jestem z ciebie dumny. 

Wszystkiego najlepszego z okazji 36-tych urodzin.