Dziś Wam przed­sta­wiam kolejną odsłonę naszego pobytu oraz inne terapie w Ośrodku Reha­bi­li­ta­cyj­nym Pola­nika, nie­opo­dal Kielc. Dla mnie jak juź wspo­mi­na­łem w pierw­szej czę­ści opo­wie­ści o Pola­nice, było to coś nowego, coś innego, dla naszych dzie­cia­ków także total­nie odmienne prze­ży­cie. Każdy dzień był pełen odkryw­czych momen­tów. Maks dziel­nie sta­wiał czoła upa­łowi, nowemu miej­scu i cięż­kiej pracy jaką nie­wąt­pli­wie wyko­ny­wał. Zapra­szamy

Miej­sce poło­żone w środku lasu, cisza spo­kój i poczu­cie że tam naprawdę czas się zatrzy­mał. Kolej­nym zabie­giem który zro­bił na mnie wra­że­nie, oraz osobą która swoją postawą, roz­mową i byciem naprawdę tam dla dzie­cia­ków i ich rodzi­ców była Pani Lena Kul­czycka. To czym zaj­muje się Pani Lena było dla mnie total­nym szo­kiem.

  • Tera­pia czasz­kowo-krzy­żowa – podej­ście bio­dy­na­miczne (metoda kra­nio-sakralna)

A co to jest dokład­niej? Maks leżał w ubra­niu na stole do masażu, a Pani Lena, przy pomocy mikro ruchów (bar­dzo deli­kat­nych i sub­tel­nych) pra­co­wała z kon­kret­nymi par­tiami ciała (począw­szy od stóp, przez mied­nicę, mostek i szyję, skoń­czyw­szy na gło­wie). Dla mnie totalny odjazd, wszystko za zgodą Maksa i w jego ryt­mie. Zaw­sze po tych zaję­ciach był mega uśmiech­nięty i wylu­zo­wany, bił z niego spo­kój. Aż sam chęt­nie bym sko­rzy­stał. Opi­nie o tej meto­dzie są różne, ja widzia­łem że Maks chciał brać w tym udział. Pani Lena słu­chała jego mowy ciała i sam zauwa­ża­łem zmiany po zabiegu. Od jakie­goś czasu zaczą­łem medy­to­wać, popra­wia mi to nastrój, uspo­kaja, wyci­sza. Mam nadzieje że Maks się czuł podob­nie. Dodam że spał wspa­niale w nocy, zero pro­ble­mów z wybu­dza­niem się.
Ps. Gdy Klau­dia po raz pierw­szy zapy­tała na jaką tera­pię teraz idziemy, odpowie­działem „Nie wiem, na jakąś kościelną”😉

  • Ćwi­cze­nia reha­bi­li­ta­cyjne indy­wi­du­alne w wodzie

Tutaj nie trzeba wiele tłu­ma­czyć czy opo­wia­dać. Ośro­dek Pola­nika ma świetne zaple­cze base­nowo-reha­bi­li­ta­cyjne. Fajny basen, jacuzzi, mniej­szy basen do zajęć z dzie­cia­kami, obszerne prze­bie­ral­nie, saunę i mega wykwa­li­fi­ko­waną kadrę. Jeśli cho­dzi o Maksa to rewe­la­cyj­nie czuje się w wodzie na wła­snych zasa­dach. Brak stra­chu i świa­do­mo­ści jakie­go­kol­wiek zagro­że­nia spra­wia że bawi się świet­nie, my czę­sto nieco mniej. Mar­twi­łem się o to jak to będzie wyglą­dało jeśli cho­dzi o zaję­cia z reha­bi­li­tan­tem. Bomba. Podej­ście mega pro­fe­sjo­nalne, pasja i uśmiech. Maks bawił się wyśmie­ni­cie, pan ratow­nik uśmiech­nięty, co chwile włą­czał nam bąbelki ku ucie­sze Maksa. Naprawdę cie­sze się że tak pozy­tyw­nie i indy­wi­du­al­nie podcho­dzi się do pacjenta. Mój syn łapał wszystko w lot, poko­ny­wał swoje wła­sne bariery, zanu­rzał głowę, wyko­ny­wał pole­ce­nia i myślę że pare takich zajęć i nauczyłby się pły­wać. Czad.

W drugi dzień pobytu Pola­nika ugo­ściła mnie, zapra­sza­jąc kura­cju­szy i ludzi z zewnątrz na spo­tka­nie autor­skie. Mia­łem oka­zję opo­wie­dzieć o mojej książce Słowo na A, dla mnie nie­sa­mo­wite prze­ży­cie, szcze­gól­nie że po raz pierw­szy na moim spo­tka­niu były moje dzieci.

Livia i Maks sie­dzieli wraz z Klau­dią i innymi gośćmi, dla mnie speł­nie­nie moich marzeń. Tego nie da się opi­sać, dzięki moim dzie­cia­kom zmie­niło się moje życie, autyzm jest jego czę­ścią, jed­nak sta­ramy się by nas nie defi­nio­wał.

Ser­decz­nie dzię­kuje za popro­wa­dze­nie tak wspa­niałego wie­czoru oraz za tak liczne przy­by­cie wszyst­kich gości. W takim miej­scu, takie spo­tka­nie, pro­fe­sjo­na­li­ści, reha­bi­li­tanci i rodzice wraz z dziećmi. Marze­nie.

      

Wiele się działo, kolejne dni były wypeł­nione po brzegi zabie­gami. Zaska­ku­jące jak Maks pięk­nie się adop­tuje do takich zmian.

  • Logo­peda

Kolejne zaję­cia które zro­biły na mnie ogromne wra­że­nia to sesje z logo­pedą. Maks ma logo­pedę w szkole, dwa razy w tyg, jed­nak ta praca wygląda zupeł­nie ina­czej. Pani Anna Koziar­ska-Dębicka poka­zała nam nieco inne podej­ście do Maksa i uświa­do­miła nam jak wiele pracy można wyko­nać, moim oczom uka­zał się inny chło­pak, inte­li­gentny, zaan­ga­żo­wany i jak zwy­kle uparty. Po paru spo­tka­niach mia­łem głowę jak bania. Praca nad mię­śniami ust, wędzi­deł­kiem, prace nad pół­ku­lami, total­nie zaan­ga­żo­wana pani logo­peda. Maks cza­sem się bun­to­wał, cza­sem przej­mo­wał ini­cja­tywę. Oprócz pracy na tur­nusie, Pani Ania wysłała nam do domu 6 e-maili z kar­tami prac.

Ośrodek Rehabilitacyjny Polanika - jaką terapię przyniesie nowy dzień

Poni­żej pozwo­li­łem sobie przy­to­czyć e-mail.
Witam,
Na wstę­pie prze­pra­szam że tak późno wysy­łam maila, ale mia­łam bar­dzo pra­co­wity ostatni tydzień. Ze względu na to iż Max jest bar­dzo mądrym i zdol­nym dziec­kiem należy z nim pra­co­wać przede wszyst­kim nad polem uwagi, kon­cen­tro­wa­niem uwagi, prze­rzut­no­ścią uwagi. Dodat­kowo pro­szę o wyko­ny­wa­nie ćwi­czeń:
– z gra­fo­per­cep­cji
-ana­lizy i syn­tezy wzro­ko­wej na mate­riale ate­ma­tycz­nym
-ana­lo­gie
-ćw. na pio­ni­za­cję języka
-ćw. odde­chowe
– lepie­nie z pla­ste­liny, wyci­na­nie, ryso­wa­nie i malo­wa­nie. Zaczy­namy od zama­lo­wy­wa­nia powierzchni, następ­nie rysu­jemy wg. wzoru.
-duży nacisk należy poło­żyć na ćw. sekwen­cji słu­cho­wych (roz­kła­damy przed dziec­kiem obrazki bądź figurki zwie­rząt i wypo­wia­damy dwie nazwy, dziecko ma uło­żyć w tej kolej­no­ści odpo­wied­nie obraz­ki­/fi­gurki. Ważne jest aby dziecko zacho­wy­wało kolej­ność wypo­wia­da­nia) oraz wzro­ko­wych (ukła­damy przed dziec­kiem naprze­mien­nie obrazki np. miś-lala-miś… dziecko kon­ty­nu­uje. Stop­niowe zwięk­szamy liczbę ele­men­tów sekwen­cji. Bar­dzo ważne jest ukła­da­nie ele­ment po ele­men­cie).
Resztę zale­ceń prze­ka­za­łam dziew­czyną do prze­tłu­ma­cze­nia.
Ponadto w załącz­ni­kach prze­sy­łam wszel­kie mate­riały do ćwi­czeń.

Dla mnie to jest wyznacz­nik zaan­ga­żo­wa­nia tera­peuty. Pani Aniu – dzię­kuję i gra­tu­luje.

Do dys­po­zy­cji mie­li­śmy jesz­cze Dogo­te­ra­pię indy­wi­du­alną i Hipo­te­ra­pię. Nie­stety w cza­sie tur­nusu Pani Karo­lina która się zaj­muje dogo­te­ra­pią roz­cho­ro­wała się i musie­li­śmy odwo­łać zaję­cia z pie­skami. Przy­pa­dek losowy. Zda­rza się, z kolei koniki pierw­sza klasa. Obec­nie w stajni jest około 7 koni­ków i jed­nego osio­łek. Pobyt z per­spek­tywy rodziny z dziec­kiem auty­stycz­nym udał się, bez dwóch zdań. Chciał­bym jed­nak przy­bli­żyć Wam opi­nię kogoś z innymi trud­no­ściami.

Adaś Żela­zny Rycerz
Zapra­szam Was do wspar­cia Ada­sia i jego walki.
Przy­je­cha­li­śmy z synem do POLANIKI na 2 tygo­dniowy inten­sywny neu­ro­lo­giczny tur­nus reha­bi­li­ta­cyjny. Byli­śmy miło zasko­czeni klasą ośrodka, kom­for­towe pokoje (budy­nek główny) smaczna kuch­nia i dużo atrak­cji w oko­licy (Oce­anika, place zabaw, konie, staw) I piękną oko­lica (choć sama droga do ośrodka w budo­wie i mam nadzieję że jak przy­je­dziemy następ­nym razem będzie fajny dep­tak, ławki i ścieżki do pięk­nego lasu dla spa­ce­ro­wi­czów) Ale praw­dzi­wym ser­cem Pola­niki są REHABILITANCI, pro­fe­sjo­nalni w każ­dym calu, pod­cho­dzący do pacjenta z tro­ską i z ser­cem.

Przez te dwa tygo­dnie mój syn Adam wyko­ny­wał naprawdę ciężką pracę! Reha­bi­li­ta­cja została świet­nie dobrana do jego potrzeb, tera­pie zróż­ni­co­wane nie­które bar­dzo cie­kawe, syn bawił się tak dobrze że zapewne nie wie­dział jak ciężką pracę wyko­nuje (rewe­la­cyjne zaję­cia z neurologo­pedą p. Mał­go­rzatą Grzelą, SI z p. Anną Wój­ci­kow­ską-Mańką, inte­gra­cja odru­chów dyna­micz­nych i postu­ral­nych z p. Klau­dią Chmiel oraz tera­pia ręki Hand Tutor / PNF z pomy­sło­wym i dzia­ła­ją­cym nie­sza­blo­nowo p. Mariu­szem Trzu­skaw­skim)

Inne tera­pie wyma­gały sku­pie­nia i wyci­sze­nia (metoda Vojty z p. Renatą Okon­kow­ską, tera­pia czasz­kowo- krzy­żowa z p. Leną Kul­czycką uwa­żam że przy­nio­sły Ada­siowi wiele dobrego i dzię­kuję za wszyst­kie rady, sala doświad­cza­nia świata z zawsze uśmiech­niętą p. Mał­go­rzatą Rysiń­ską)

Warto poznać nazwi­ska tych tera­peu­tów bo są naprawdę dobrzy w tym co robią pozdra­wiamy ser­decz­nie wszyst­kich co pra­co­wali z Ada­siem
Nau­czy­łam się sporo i wycią­gnę­łam wnio­ski, teraz ina­czej popro­wa­dzę dal­szą reha­bi­li­ta­cję syna. Przez te 2 tyg. Zna­la­złam też chwilkę dla sie­bie na masaże dzię­kuję i pozdra­wiam p. Sławka Zarzyc­kiego. Codzien­nie cho­dziliśmy na fajny basen gdzie było dużo zabawy i relaksu na róż­nego typu masa­żach wod­nych. Poz­dra­wiamy wszyst­kie wspa­niałe dzie­ciaki < 3 oraz ich walecz­nych rodzi­ców. Mam nadzieję że się spo­tkamy w Pola­nice, nasz następny tur­nus pla­nu­jemy na jesień pozdra­wiamy Gosia i Adaś– Żela­zny Rycerz.
Przed nami ostat­nia część ukła­danki, trze­cia część odsłony Pola­niki. W kolej­nym opo­wiem o oko­licy i atrak­cjach cze­ka­ją­cych na kura­cju­szy. Jest tego masa. Opo­wiem też o wpad­kach i podzielę się nie­spo­dzianką która może jesz­cze bar­dziej Was zachę­cić do wybra­nia się na tur­nus. Szcze­rze powie­dziaw­szy już pla­nuje kolejny wypad z Mak­sem. Ty razem zimą, kto chciałby dołą­czyć, daj­cie znać w komen­ta­rzu lub na emial info­@rock­daddy. uk
Z kim się widzimy?
Ave

Ośrodek Rehabilitacyjny Polanika - jaką terapię przyniesie nowy dzień

 

Oferta

Oferta dla każdego czytelnika Rock Daddy:  Każdy kto zamówi turnus poza sezonem w Ośrodku Polanika: 0d 3 listopada do 27 kwietnia otrzyma 3 zabiegi indywidualne do tego turnusu. Polanika ma 5 zabiegów, moi czytelnicy dostają kolejne 3  zabiegi.

UWAGA: Koniecznie w przy każdej rezerwacji trzeba wpisać KOD: Turnus Nikodem Sadłowski – w treści, albo zaznaczy to w  rozmowie telefonicznej z konsultantami Polaniki.
Możecie również kliknąć w link tutaj ——-> TURNUS NIKODEM SADŁOWSKI i jedyne co wam zostaje to korzystać z tej wspaniałej oferty.

Jeśli macie pytania czy chcecie bym wam pomógł w kontaktach z Polaniką to śmiało piszcie na info@rockdaddy.uk