Więk­szość z Was wie, że na stałe miesz­kam i pra­cuje w Edyn­burgu. Nie­wielu jed­nak zdaje sobie sprawę, że pra­cuje zawo­dowo w NGO (Non Govern­ment Orga­ni­sa­tion) oraz w przed­szkolu publicz­nym jako Pan Przed­szkolanka. Dwa dni w tygo­dniu jestem pra­cow­ni­kiem przed­szkola, 3 dni jestem Dad’s Work’erem. Co ozna­czają te enig­ma­tyczne słowa? Poma­gam ojcom zro­zu­mieć i lepiej wypeł­niać swoją rolę. Daje mu szanse by stał się naj­lep­szą wer­sją sie­bie dla swo­jego dziecka.
Wie­cie rów­nież, że od 14 lat miesz­kam poza kra­jem, jestem ode­rwany od Waszej rze­czy­wi­sto­ści, nie mam pol­skiej tele­wi­zji, nie słu­cham radia – żad­nego. Wła­śnie wró­ci­łem z Blog Con­fe­rence Poznań i zdzi­wiło mnie że w kraju euro­pej­skim jakim jest Pol­ska takie prak­tyki to nowum. Zde­cy­do­wa­łem, że na łamach tego bloga będę Wam przy­bli­żał ten temat.

Dlaczego?

Moja posada jest pilo­ta­żo­wym pro­jek­tem. Począt­kowo była fun­do­wana do wrze­śnia 2018, jed­nak po dzie­wię­ciu mie­sią­cach oraz ogrom­nym zapo­trze­bo­wa­niu, została prze­dłu­żona conajm­niej do 2020 z doda­niem eks­tra godzin, w któ­rych wyko­nuję pracę Dad’s Wor­kera. Zaj­muje się ojcami któ­rzy mają dzieci mię­dzy naro­dzi­nami, a trze­cim rokiem życia. Moi spon­so­rzy to fun­dusz który chce wpły­nąć na poprawę jako­ści życia dzieci w jak naj­młodz­szym wieku poprzez wspar­cie ojców.

Jeśli się temu bli­żej przyj­rzeć to idea wspie­ra­nia ojców na początku swo­jej drogi, od początku jest nie­sa­mo­wita. To czas w któ­rym więk­szą uwagę sku­pia się na mamach, dzieci są w ogrom­nej czę­ści z mamą, ojco­wie w zasa­dzie uak­tyw­niają się moc­niej po trze­cim rokiem życia. Jest to udo­wod­nione, a wspar­cie umie­jęt­no­ści ojcow­skich od razu pozwala zmniej­szyć ten dyso­nans. Rewe­la­cyjny pomysł. W erze mam które wspie­rają się nawza­jem, poko­le­nio­wego wspar­cia i dostęp­no­ści pie­lę­gnia­rek śro­do­wi­sko­wych, ojco­wie są jed­nak zosta­wieni z boku. Może mamy nie mają w Pol­sce tak dobrej opieki jakiej nam udało się doświad­czyć, jed­nak ojciec jest poza rów­na­niem bez względu na kraj.

W samym Edun­bur­ghu jest około dzie­się­ciu Dad’s Wor­ker’ów, w więk­szo­ści zaj­mują się oni pomo­com ojcom któ­rzy mają po roz­sta­niu week­en­dowy kon­takt z dziećmi lub są samot­nymi ojcami. Moja rola ma zasięg całego mia­sta i nie ma zna­cze­nia czy dany ojciec jest samotny, w związku mał­żeń­skim czy jest głów­nym opie­ku­nem dziecka. Jego pocie­cha w momen­cie roz­po­czę­cia naszej współ­pracy nie może mieć wię­cej niż 3 lata. Nad­mie­nię że moje wspar­cie jest na zasa­dzie dobrej woli. Nie ma tu naka­zów sądu, nie ma naci­sków z opieki spo­łecz­nej. Taki tata może w każ­dej chwili prze­rwać współ­pracę. W cza­sie mojej póki co dwu­na­sto­mie­sięcz­nej kariery jesz­cze ni­gdy mi się to nie przy­da­rzyło, co wię­cej, ojco­wie są naprawdę bar­dzo zaan­ga­żo­wani. Zaw­sze na czas, ni­gdy nie uni­kają spo­tkań i trud­nych roz­mów.

Referale 

Kto wysyła mi ojców? Róż­nie, cza­sem panie z przed­szkola, cza­sem pie­lę­gniarki śro­do­wi­skowe, cza­sem inne orga­ni­za­cje poza­rzą­dowe (tak, współpra­cujemy wszy­scy), cza­sem kole­żanki z pracy które pra­cują z mamami, cza­sem ktoś zadzwoni, bo jeden z moich ojców mu powie­dział o nas i chęt­nie by sam sko­rzy­stał. To jest naprawdę nie­sa­mo­wite uczu­cie. Świa­do­mość o naszej dzia­łal­no­ści jest dość wysoka.
W Szko­cji mamy orga­ni­za­cję która zrze­sza wsze­la­kiej maści orga­ni­za­cje, podmioty, dad’s wor­kerów two­rząc mega aktywną sieć networ­kin­gową która działa bar­dzo pręż­nie. Spo­tyka się co kwar­tał, szkoli się, wymie­nia doświad­cze­niami. Tutaj wię­cej o Fathers Network Sco­tland. To orga­ni­za­cja dzia­ła­jąca bar­dzo sku­tecz­nie, z moc­nym wej­ściem do par­la­mentu i jed­no­li­tym, wyraź­nym gło­sem wpar­cia dla ini­cja­tyw proojcow­skich.

Zmiany w tacie a szczęście dziecka. Wprowadzenie.

Jak długo?

Moja praca zazwy­czaj trwa około roku, jest to zakła­dany czas do poprawy umie­jęt­no­ści, wspar­cia i jego wyco­fa­nia, zosta­wia­jąc ojca z moc­nymi umie­jęt­no­ściami i pew­no­ścią na dal­szy roz­wój bez mojej pomocy. Na star­cie budu­jemy rela­cje, pozna­jemy się, okres w któ­rym zadaje wiele pytań, poznaje dyna­mikę rodziny, samego ojca to zazwy­czaj pierw­sze trzy mie­siące. To nie jest tak że z tymi ojcami jest coś nie tak, że są w czymś gorsi, że sobie nie radzą – nie jest tak!
To ojco­wie któ­rzy chcą być lep­szymi ojcami, chcą zro­zu­mieć swoje dzieci. To cza­sem ojco­wie któ­rzy nie mieli w swoim życiu moc­nych wzo­rów dobrego ojco­stwa i chcą się upew­nić że robią jak naj­wię­cej dla popra­wie­nia jako­ści życia swo­ich dzieci. Szcze­rze? Dla mnie to boha­te­ro­wie. Na pierw­szym spo­tka­niu opo­wia­dam o orga­ni­za­cji, o mojej pracy, o swoim back­gro­un­dzie. Nasza praca jest wery­fi­ko­wana co 3 mie­siące, po okre­sie pozna­wa­nia, sia­damy i usta­lamy plan dzia­ła­nia, jakie zmiany są porzą­dane by jak naj­le­piej zmak­sy­ma­li­zo­wać jakość życia i rela­cji dziecka z tatą. To naprawdę gruby temat.

Kon­tak­tuje się z osobą która zna dziecko- key wor­ker w przed­szkolu, pytam kto jesz­cze z pro­fe­sjo­na­li­stów pra­cuje z dziec­kiem i z nimi się kon­taktuje za zgodą rodzi­ców. Tłu­ma­czę jak nasza praca wygląda, opo­wia­dam o GIRFEC, czyli o tym na czym bazuje nasza praca i cała edu­ka­cja w Szko­cji. Następ­nie ofe­ruje rodzi­nom wspar­cie jeśli cho­dzi o dostęp do pomocy finan­so­wej, roz­li­cze­nie bene­fi­tów, upew­niam się że dostają wszystko co jest im należne. W Szko­cji postawa wspie­ra­jąca jest jedyna i słuszna, nawet w radiu pusz­czają ogło­sze­nia o tym żeby wcze­śniej roz­li­czać podatki, bo może nad­pła­ci­łeś i zasłu­ży­łeś na zwrot. (To nie żarty)
Pla­nu­jemy, dzia­łamy i co trzy mie­siące spraw­dzamy co działa, co nie. Co się popra­wiło, co zostało bez zmian. Po takim obiek­tyw­nym pod­su­mo­wa­niu usta­lamy kurs na kolejne 3 mie­siące.

Assessment / Ocena 

Okre­ślamy wspól­nie z ojcem rejony które spra­wiają im kło­pot, są w jakiś spo­sób trudne i nie­od­kryte. Sku­piamy się zawsze na sil­nych punk­tach, zawsze słu­chamy opi­nii rodzi­ców, myśląc bez­względ­nie o popra­wie życia i bez­pie­czeń­stwie dziecka. Moja praca jest sfo­ku­so­wana na potrze­bach dziecka oraz ważne, że mimo tego że dziecko ma mię­dzy 0–3 lat, jego opi­nia i głos ma być wzięty pod uwagę. Musimy być świa­domi tego, że nawet nie­mowle ma swoje prawa i musimy brać pod uwagę jego „głos” i być jego przed­sta­wi­cie­lem myśląc o nim w naszej rela­cji.

Pytania

W cza­sie pracy z ojcami zadaje ogromną ilość pytań, pozna­jemy sie­bie. Jed­nak nie jest jak że prze­słu­chuje moich ojców. Rozma­wiamy, sta­ram się dowie­dzieć jaki jest kon­tekst, przy­czyna trud­no­ści czy danego wyzwa­nia w rela­cji. Jak każdy z człon­ków rodziny (w tym oczy­wi­ście dziecko) może odbie­rać jej dyna­mikę, jakie są mocne strony, jakie trud­no­ści wystę­pują w rela­cjach. Co chciałby zmie­nić każdy z człon­ków rodziny, co byłoby naj­lep­sze dla nich. Jakie moż­li­wo­ści i chęci zaan­ga­żo­wania ma dana rodzina jak i indy­wi­duum i jak oni sami postrze­gają te chęci zmian? Co byłoby naj­lep­szym moto­rem zmian oraz jak usta­lić naj­lep­sze rezul­taty tych zmian dla dziecka?

W pigule: co stoi na dro­dze do mak­sy­mal­nego szczę­ścia i lep­szej jako­ści życia dziecka, czy mam wystar­cza­jąco wiele danych by wes­przeć ojca w pracy nad tymi zmia­nami? Czy mogę zro­bić coś wię­cej? Czy nasza rela­cja jest sta­bilna i jeste­śmy ze sobą szcze­rzy?

To tyle na dziś, nie jest to nawet jeden pro­cent tego jak to wygląda. Wspar­cie ojców jest mega pilo­tem w mojej orga­ni­za­cji. Sza­cun dla nich. Już mam info że pla­nują się­gnąć po kolej­nych Dad’s Wor­kerów i rekru­to­wać na te pozy­cje w innych czę­ściach UK.

Cie­kawe?
To dopiero począ­tek opo­wie­ści, to będzie seria zmie­nia­jąca wiele, we mnie, w moich ojcach i w Waszym postrze­ga­niu roli wspar­cia i ojcow­skich umie­jęt­no­ści. Mam nadzieje że kie­dyś nawiąże współ­pracę z odważ­nym NGO w Pol­sce i razem stwo­rzymy coś podob­nego.

Daj­cie znać jak Wam się podoba opis dzia­łań?

Ave