Bycie 100% facetem, kim jest samiec ALFA. Kim jest prawdziwy facet?

Jesteś facetem, jesteś głową rodziny, panem domu, facetem z krwi i kości, samcem Alfa, wilkiem w stadzie, które podąża przed siebie. Co kilka nocy wyjesz do księżyca, w pracy jesteś twardy i hardy jak słoik musztardy, po pracy uderzasz zapewne na siłkę, by napompować się testosteronem. W kulcie samców alfa pięknych i naprężonych mięśni, głośnych śmiechów, mocnego kroku i ruchu ramion, kowbojskiej sznyty i spojrzenia.

 

Serio taki jesteś?

 

Całe życie byłem wątłą istotą. Jako dzieciak, byłem chudy i niski, strachliwy. Jako nastolatek podobnie, nadrabiałem za to uśmiechem, byciem szalonym i romantycznym chłopakiem. Ciągle bardzo niestabilnym emocjonalnie, niemniej to temat na inny wpis. W skrócie, nie należałem do atletycznych młodzieńców, byłem bardziej kobiecy, do tego stopnia, że często mnie mylono z dziewczyną. Miałem długie, kręcone włosy i byłem bardzo szczupły.

Dorastając i zaczynając swoje dorosłe życie, nie pasowałem do kultu mężczyzny, który był silny, muskularny, posiada fach w ręku i ogromne spracowane dłonie. Tacy męscy goście, zawsze traktowali mnie z góry. Wyśmiewali moją posturę, moje pasje, moje włosy, mnie samego.

Bolało. Nie rozumiałem dlaczego.

Dlaczego ja, zostałem obdarowany takim ciałem, takimi cechami, dlaczego gdzieś w świecie facetów byłem karykaturą mężczyzny.

 

 

Bycie 100% facetem, kim jest samiec ALFA i czy ty należysz do stada?

 

 

Moje emocje.

 

 

Byłem facetem, byłem rock ‘n’ rollowcem, nie raz na granicy prawa, lawirując między używkami, uzależnieniem, byciem czarną owcą, przegranym człowiekiem w oczach moich kolegów z osiedla i przede wszystkim w oczach reszty świata. A Ciebie jak widzą lub widzieli?

Może ty też dorastałeś w domu, gdzie nie mówiło się o emocjach. W zasadzie większość z nas, tych urodzonych w latach 80′ nie miało okazji rozmawiać o emocjach. Wychowani w erze zimnego chowu, nasi rodzicie, dorastali w powojennej rzeczywistości, a z kolei ich rodzice, a nasi dziadkowie, widzieli płomienie i zniszczenie wojny, która pochłonęła miliony istnień.

Toć nie da się nalać z pustego, prawda?

Nigdy nie mieliśmy okazji porozmawiać o tym, co siedzi w nas samych, bo kto nam miał o tym powiedzieć? Skąd nasi rodzice mieli wiedzieć, że tak trzeba, że to zdrowie, że to pomaga? Biłem się z sobą, ze światem, ze stereotypem faceta, który bardziej przypomina wątłego gościa, niż rubasznego budowlańca czy hydraulika.

Faceci są różni, my jesteśmy różni. Jesteśmy tak samo wartościowi jako gość postury i maniery Pudziana, jak i Michała Szpaka. Każdy z nas ma w sobie pierwiastek macho i ten piękny kobiecy pierwiastek dający nam wrażliwość.

 

Wczoraj i dziś.

 

Jak już wspomniałem, bycie niemęskim bolało. Dziś, wiem, że ten ból mógłby się nigdy nie pojawić, gdyby kiedykolwiek ktoś porozmawiał ze mną o emocjach. Nie każdy musi być macho prawda? Dziś to wiem, dziś wpierając ojców i ich dzieci, uczulam ich, by nie dali się ponieść złudnej idei męskości, zakłamanym stereotypom, instagramowym fotografiom, które wychuchane i wypucowane pokazują nam świat, tak bardzo nierealny. Gdzieś w środku, też tak chcemy, niemniej za fasadą ciała Adonisa, stoi ciężka praca, ale i sama prawda jest przemilczana – czyli: Nie każdy kurna musi być samcem alfa, macho.

Oczywiście jeśli jesteś takim męskim facetem, kipiącym testosteronem to też dobrze.

Przestańmy budować w mediach obraz szczupłego i męskiego samca alfa, promujmy obraz faceta, który jak w rzeczywistości jest różnorodny. Rozmawiajmy o emocjach, o inteligencji emocjonalnej w świecie. Nie rozmawiając z naszymi dziećmi o emocjach, o smutku, o złości, stwarzamy coś w rodzaju szampana, który w pewnym momencie wystrzeli bez kontroli, a przecież można temu zapobiec, wręcz pomóc uregulować przepływ emocji, oszczędzając bólu i rozgoryczenia.

 

Siwa, ja i Marta. 

 

Dziś rozmawiam o emocjach, dziś pracuję z psychologiem, dziś staje się uważny i obserwuje samego siebie. Dziś potrafię płakać bez wstydu, Emocje są dla mnie czymś, z czego jestem dumny, co pokazuję swoim dzieciom, pokazuje Wam, tu na blogu, na insta.

To zwyczajnie zdrowe, potrzebne, normalne. Odczarujmy wreszcie rozmowy o emocjach, zdrowiu mentalnym i pracy z psychologiem. Zobaczcie tę zależność, rozmawiając z dzieciakami i ze sobą nawzajem o męskości i emocjach jako coś wspólnego, normalizujemy to. Wychowujemy dzieci, pokażmy im nasze emocje, dzięki temu nie będzie to dla nich obce. A co za tym idzie, nie będzie to wstydliwe, tematem tabu, czymś, co wystrzeli i sprawi im krzywdę.

 

 

Świadomość Emocjonalna.

 

Tak więc dziś, wiem, że świadomość emocjonalna i różnorodność mężczyzn jest błogosławieństwem, faktem, a nie przekleństwem. Nie musisz mieć mięśni, spracowanych dłoni, fachu w rękach, byciem macho. Jeśli jesteś rodzicem — pozwól swojemu synowi na bycie sobą, rozmawiaj z nim, pokaż i znormalizuj rozmowę o emocjach i uczuciach w stosunku do siebie i innych.

Może zobacz kolejny wpis: Pokochaj się…

Jestem wrażliwym kolesiem, nie mam mięśni, nie muszę być macho.

Jestem sobą. TY też bądź.
Tak więc kim jest stuprocentowy facet?

Sobą.

 

 

Podoba ci się to, co robię? Kliknij poniżej i napijmy się razem kawy.

Postaw mi kawę na buycoffee.to

 

Jeśli chciałbyś zamówić najnowszą publikację Nikodema – Kliknij tu: Topografia Rozstania

Topografia Rozstania

This website uses cookies to offer you the best experience online. By continuing to use our website, you agree to the use of cookies.