Patrzę na stan konta, z grymasem na twarzy zamykam aplikację i chowam telefon do kieszeni. Po raz kolejny zadaję sobie pytanie, dlaczego wydajemy wszystkie pieniądze na dzieci…

Kolejny rok, a my nie mamy kasy na dom marzeń, nie kupiłem sobie gadgetów, o których marzyłem, sportowego auta. Powiesz – mieszkasz na emigracji, zarabiasz w funtach i jesteś takim biedakiem? Nie mam siana, bo wydaje je na dzieci.

Zastanawiasz się jak to? Toć niemożliwe jest by wydawać wszystko na dzieci, to nierozsądne, to nie realne, głupie wręcz. Dzieci nie potrzebują dóbr materialnych, zabawek, nowych ubrań znanych projektantów, co chwile nowych zabawek i słodyczy. Prawda?

Dokładnie, też tak uważam i nie wydaje na to pieniędzy. Nasze dzieci nie jedzą zbyt wielu słodyczy, gdy są u nas. Zabawki mają, ale za każdą nową oddają jedną starą. Zastanów się, jak myślisz dlaczego wydajemy wszystkie pieniądze na dzieci, skoro nie kupujemy im tego wszystkiego wyżej wymienionego?

I tutaj przechodzimy w zasadzie do meritum sprawy.

Pisząc, że wydaję, a w zasadzie wydajemy, z Klaudią wszystkie pieniądze na dzieci, mamy tu na myśli podróże. Jak wiecie, hotele kosztują, bilety lotnicze, noclegi, pola namiotowe, karawany, paliwo, a do tego, gdy jesteśmy na wyjazdach, staramy się nie ograniczać naszym dzieciom prawa do kupienia sobie kilku rzeczy przez cały wyjazd. Tym bardziej że dostają na wyjazdy dodatkowe pieniądze, które są przeznaczone tylko dla nich i na ich zachcianki czy potrzeby.

 

 

Dlaczego wydajemy wszystkie pieniądze na dzieci? Dlaczego podróże i wszystko co związane z nimi? To banalnie proste!

Mamy limitowaną ilość czasu z nimi, kiedyś nas zabraknie i  zostaną im tylko wspomnienia. Nie będzie taty, nie będzie mamy, macochy, dziadków. To jeden z powodów.
Kolejny, to taki, że mimo autyzmu i upośledzenia w stopniu umiarkowanym nie damy się zamknąć w domu. Z wiekiem i dojrzewaniem może być trudniej, możemy stanąć naprzeciw różnorakich utrudnień, buzowania hormonów, pogorszenia się zdrowia naszego, jak i sytuacji materialnej czy społecznej.
Może też być totalnie odwrotnie, nie wiem tego.
Niemniej dla mnie to budowanie wspomnień, bazy danych, moich tak różnych dzieci i sposób na poznanie innego świata, kultur, jedzenia, piękna krajobrazów, zapachu pór roku czy przepięknych zachodów słońca, niby takich samych, a tak odmiennych w każdym miejscu.

 

Inne spojrzenie

Pokazałem córce, dlaczego kocham chodzić boso po trawie, pokazałem synowi siłę i piękno ognia, pokazałem im plaże Wysp Kanaryjskich, kontynentalnej Hiszpanii, plaże i kulturę Maroko, góry w Polsce, łąki pomorza. Doświadczyli spania w namiocie, w domu z drewna, czasu spędzonego razem z rodziną, którego nikt im nigdy nie zabierze. Doświadczyli deszczu, pływając w basenie, jazdy konno w słońcu, jak i letnim lesie. Tak, znowu wydałem wszystkie pieniądze na swoje dzieci.

 

Dlaczego wydaje wszystkie pieniądze na moje dzieci?

 

Za kilka lat nasze dzieci wyfruną z gniazda, będą mieli swoje wyjazdy, ze swoimi znajomymi. Maks pewnie będzie miał swoje mieszkanie z kimś, kto będzie go wspierał, będzie miał też nas – rodziców. Zawsze będziemy dla niego, jak i dla Liv. A na razie, korzystamy z dobrego zdrowia i czasu razem, budujemy wspomnienia i wydajemy na to wszystkie pieniądze. Oczywiście, mamy odłożoną kasę na czarną godzinę, płacimy też rachunki i kredyt na mieszkanie, mamy też inwestycje, niemniej wszystko to, co zostaje z naszych wypłat, staramy się wydać na nasze wyjazdy, wakacje i wszelakie zajęcia.

 

 

Kolejne wydatki na dzieci

Właśnie zakończyły się u nas wakacje szkolne, siedzę przed komputerem i szukam hacjendy na letni pobyt w polskich górach w 2020. Z kolei zaraz po powrocie spod namiotów w północnej Szkocji zarezerwowaliśmy miejsce na wspaniałym kempingu w Walii na Październik, gdzie będziemy cieszyć się widokiem gór w pięknym karawanie. W lutym odwiedziliśmy z dzieciakami Maroko i już myślimy o kolejnych wyjazdach. Czasem bywa dość trudno, jednak z każdego wyjazdu wyciągamy dla nas lekcję i masę wspomnień. Namiot i śpiwory czekają w pogotowiu. Żebyście widzieli radochę dzieciaków na noc w namiocie. Przygoda na wypasie.

 

 

Na wymarzony dom, na czas w ciszy i spokoju będą te wszystkie lata, gdy dzieci dorosną i wyfruną. Na samotne wieczory we dwoje, będzie jeszcze wiele szans, na przygody z dziećmi już mniej. Chwytamy każdą  z możliwości do odkrycia kawałka lasu, nowego pola namiotowego, pięknego widoku gór. Uczymy się relaksować i być obok. Nie chcę odkładać pieniędzy na przyszłość, ciułać latami. Na to przyjdzie czas, dziś jest czas na bycie razem i odkrywanie piękna natury. Nie koniecznie wyjazdów na Bali czy luksusowe wyjazdy. Zwyczajne namioty czy polska wieś zupełnie wystarczy. Gadgety też poczekają…w nieskończoność. Pokazuje dzieciom coś większego, ważniejszego, być, a nie mieć, chwytamy chwile i pejzaże.

Dlaczego wydaje wszystkie pieniądze na moje dzieci?

Dlatego.

Czyż nie?

 

Dlaczego wydaje wszystkie pieniądze na moje dzieci?

 

 

 

This website uses cookies to offer you the best experience online. By continuing to use our website, you agree to the use of cookies.