Chcesz sprawić tacie niespodziankę na dzień ojca? Zapytaj go o największe wyzwania bycia ojcem i o to, co sprawia, że lubi bycie tatą. Zaskoczy was, jak bardzo rozpromienia się mężczyzna, gdy może pochwalić się swoimi osiągnięciami w dziedzinie rodzicielstwa i jak często takie pytanie skłania go do refleksji i zastanowienia nad tym, co może robić lepiej. Często ojcowie umniejszają swoją rolę jako rodzica. Dzisiaj za zadanie obrałam sobie pokazanie, wam ojcom, jak wielki wpływ z punktu widzenia nauki, macie na wasze dzieci. Zapraszam was na dawkę wiedzy. Przedstawiam wam zaskakujące, naukowe fakty o ojcach. 

 

1. Ojcowie cierpią na depresję poporodową.

Depresja poporodowa jest dobrze znaną potencjalną komplikacją dla nowo upieczonych matek po urodzeniu dziecka. Jednak mało mówi się o tym, że równie
podatni na jej wystąpienie są ojcowie.

„Wskaźnik występowania depresji u ojców nowo narodzonych dzieci jest około dwukrotnie wyższy niż w przypadku ogólnej populacji mężczyzn”

Może mieć to związek z chronicznym brakiem snu oraz zmianami w gospodarce hormonalnej po narodzinach dziecko, ale istnieją dowody, że może być to rezultatem w zmianie relacji pomiędzy rodzicami dziecka. Wielu ojców, szczególnie po narodzinach pierwszego dziecka odnotowało, że uwaga oraz uczucia ich partnerki zostały przeniesione z nich na noworodka. Poziom stresu oraz zmęczenia nowo upieczonej matki ma wpływ na życie seksualne, oraz uczuciowe pary.

Ojcowie bardzo często odczuwają nowy rodzaj ciężaru odpowiedzialności finansowej. Idąc dalej tym tokiem myślenia, wielu ojców, tak jak i wiele matek, doświadcza wewnętrznego konfliktu praca — dom.

W tym miejscu trzeba podkreślić jak duży wpływ na rozwój dziecka ma depresja, szczególnie ta niezdiagnozowana, jednego z rodziców. Dzieci rozwijające się w domu gdzie występuje depresja prenatalna, mogą rozwinąć problematyczne zachowanie takie jak bicie, kłamstwa, lęki oraz chroniczny smutek i wycofanie się.

 

2. Ojcowie także odczuwają wahania hormonu miłości — oksytocyny.

Matki, w trakcie porodu, doświadczają wielkich skoków hormonu zwanego oksytocyną, nie bez powodu nadano mu przydomek „hormon miłości”. Sam hormon poza pomaganiem w procesie rodzenia oraz uruchomienia laktacji ma za zadanie pomóc matce w utworzeniu się więzi z nowo narodzonym dzieckiem.

„Ludzie w wyniku tradycji założyli, że oksytocyna jest typowo żeńskim hormonem. Jednak obecnie mamy dużo więcej dowodów na to, że nowo upieczeni ojcowie przechodzą hormonalne zmiany, i także w ich wypadku, oksytocyna jest zaangażowana w tworzenie więzi ojciec-dziecko” – mówi James Rilling.

Interesującym pytaniem jest, co sprawia przyrost oksytocyny u ojców? Odpowiedź może tkwić w samym noworodku, może być to jego zapach lub wygląd.

Sama oksytocyna ułatwia ojcom zabawę z dziećmi oraz emocjonalną synchronizację z dzieckiem. W 2017 roku grupa naukowców z Emory University przeprowadziła badanie na grupie ojców z użyciem oksytocyny podawanej w formie sprayu do nosa.

Za pomocą rezonansu magnetycznego wykonano serie skanów mózgu, wszyscy ojcowie zdrowymi rodzicami dzieci między pierwszym a drugim rokiem życia. W trakcie skanu pokazano im zdjęcia ich dzieci, nieznanych dzieci oraz zdjęcia przypadkowych dorosłych ludzi.

U tych z ojców, którym podano oksytocynę, w momencie zobaczenia zdjęcia swojego dziecka, wystąpiła wzmożona aktywność w obrębie mózgu odpowiedzialnym za empatię oraz uczucie nagrodzenia. Efekt ten nie wystąpił w przypadku ojców, którym podano sól fizjologiczną. W prosty sposób dowodzi to temu, że to właśnie oksytocyna ma wielki wpływ na to, że ojcowie czują się nagrodzeni poprzez bycie tatą i zwiększa to ich motywacje do opieki nad dziećmi.

 

Zaskakujące, naukowe fakty o ojcach i byciu tatą

 

 

3. Niższy poziom testosteronu oraz mniejsze jądra u mężczyzn są połączone z aktywnym zaangażowaniem taty w opiekę nad dzieckiem.

Mężczyźni z obniżonym poziomem testosteronu są bardziej podatni na bycie zaangażowanym w opiekę nad maluchami, dowodzą badania przeprowadzone przez Emory University w Atlancie.

Ustalenia po badaniu sugerują, że anatomia i biologia mężczyzn odzwierciedla się w kompromisie pomiędzy rozmnażaniem a opieką nad dziećmi. Kluczowym pytaniem jest zawsze, w którą stronę ta tendencja pójdzie.

Dowiedziono, że Ci z mężczyzn, którzy mają niższy poziom testosteronu, co ma często związek z mniejszymi jądrami, a tym samym z objętością i jakością spermy, wykazują tendencję do codziennej, troskliwej opieki nad dziećmi i silniejszego instynktu rodzicielskiego.

Grupa naukowców zebrała 70 ojców dzieci między pierwszy a drugim rokiem życia. Przeprowadzone zostały wywiady z matkami dziećmi na temat ich zaangażowania w takie czynności jak zmiana pieluch, karmienie, kąpiele, pozostanie w domu, gdy dziecko jest chore, oraz angażowanie się w wizyty lekarskie. Wykonano także rezonanse magnetyczne na ojcach, w jego trakcie, pokazywano im zdjęcia ich dzieci.

Wnioski są jasne, rozmiar jąder oraz poziom testosteronu mają wpływ na to, jakim ojcem może być dany mężczyzna. W żadnym wypadku nie daje to wymówki właścicielom większych jąder, nadal mogą być dobrymi ojcami i zaangażowanymi rodzicami, może być to dla nich tylko troszkę trudniejsze pod pewnymi względami.

W wyniku badania padło kolejne pytanie. Czy jądra mężczyzn nie zmniejszają się w wyniku bycia zaangażowanym tatą? Wiemy już z wcześniejszych badań, że aktywny udział w wychowaniu i opiece nad dziećmi obniża testosteron.

Temat jest otwarty do eksploracji i dalszych badań. Musimy zwrócić też uwagę na samo dzieciństwo ojców i jaki przykład mieli oni w domu. Dostępne są już badania sugerujące, że dzieciństwo pełne stresu lub brak męskiego wzorca może spowodować, że tendencję, o jakich pisaliśmy na początku, zostaną popchnięte w kierunku rozmnażania, a nie opiekowania się potomstwem.

 

4. Język i sposób komunikacji ojców z dziećmi zmienia się pod wpływem ich płci.

Płeć malucha wpływa na aktywność mózgową oraz zachowania ojca, wynika z badań laboratorium badawczego Jamesa Rillinga.
Ojcowie córek nie tylko są bardziej troskliwi, ale też dużo częściej im śpiewają, oraz są bardziej podatni na używanie słów odnoszących się do emocji, oraz cielesności. Podczas gdy ojcowie synów, częściej angażują się w fizyczne zabawy z dzieckiem, jak przepychanki, turlanie itp., a ich język odnosi się do władzy, siły, osiągnięć i dumy.

Statycznie ojcowie córek częściej używają słów; „płacz”, „łezki”, „samotna” oraz „brzuszek”, „buzia” „stópki”. Ojcowie synów częściej wypowiadali słowa: „super”, „najlepszy” i „zwycięzca”.

O tyle o ile ojcowie mogą chcieć wiedzieć, jak płeć dziecka wpływa na to, jak je traktują, to same zachowania nigdy nie są intencjonalne.

„Takie płciowe dyskryminacje są najczęściej nieświadome lub mogą wynikać ze szczerych, celowych, ale też altruistycznych pobudek i są motywowane chęcią ukształtowania zachowania dziecka przez ojca według oczekiwań społeczeństwa względem ról danej płci w okresie dorosłości” – James Rilling.

W związku z tym, że badania i same obserwacje są nowe, naukowcy na obecną chwilę nie są w stanie określić długoterminowych skutków takich różnic w języku i zachowaniu ojców.
Jednak już teraz można podkreślić, że emocje i umiejętność rozmawiania o nich są potrzebne nie tylko dziewczynkom, ale też chłopcom, więc sugerowanie zmiany podejścia w tej tematyce może częściowo wyeliminować problem bycia emocjonalnie ograniczonym co prowadzić może do depresji, wycofania społecznego, problemów małżeńskich oraz braku chęci szukania pomocy psychologicznej u dorosłych mężczyzn.

 

Sześć kluczowych składników budujących zdrowe dziecko

 

5. Rozrabianie i fizyczne zabawy z ojcami mają znaczenie dla rozwoju dziecka.

Zabawy w przepychanki, bitwy oraz turlanie, w których specjalizują się ojcowie, mają bardzo dobry wpływ na dzieci. Pomaga im to regulować ich emocje i paradoksalnie uczy to dzieci empatii — dziecko musi nauczyć się odczytywać sygnały drugiej osoby w trakcie takiej zabawy, aby nie sprawić drugiej stronie krzywdy i wiedzieć, kiedy przestać.

Pewna teoria rodzicielstwa mówi, że matki mają tendencję do zapewniania dziecku opieki oraz bezpieczeństwa w domu, podczas gdy ojcowie zajmują się przygotowaniem dzieci do życia poza rodziną i domem.

„Idea opiera się na założeniu, że ojcowie są bardziej zaangażowani w niespodziewane sytuacje, w których destabilizuje się zachowanie dziecka, a ono samo musi nauczyć się jak na taką ewentualność reagować. Może to pomóc w budowaniu elastyczności w pokonywaniu życiowych przeszkód, jest to ważną umiejętnością, bo nie każdy będzie traktował dziecko z taką miłością jak matka”.

Poprzez zabawę tego typu pomaga się dzieciom stać się społecznie rozwiniętymi dorosłymi, którzy będą mogli łatwiej odnaleźć się w trudnych życiowo sytuacjach.

AVE