Zbliża się wrzesień, czas przed rozpoczęciem roku szkolnego, i co roku te same dylematy, które tak naprawdę zaczynają się dużo, dużo wcześniej. Jaką szkołę dla mojego dziecka?

 

To pytanie, pada już w momencie gdy zauważamy, że nasze dziecko jest inne zaburzone, czy zachowuje się nieco inaczej. Wielu rodziców zaczyna popadać w panikę, zapominając o cholernie ważnych rzeczach. Pomijają nie raz najważniejsze fakty, martwiąc się o opinie innych. Tak więc, jaką szkołę wybierzesz dla swojego dziecka?

Wielu rodziców z kraju i takich, którzy mieszkają na emigracji, pyta mnie o szkołę dla swoich pociech. Z racji doświadczenia zawodowego, mam jakieś rozeznanie,  pracowałem ponad trzy lata w szkole specjalnej z dziećmi w najgłębszym spektrum i opóźnieniami rozwojowymi, gdzie w klasach są wprowadzone procedury ewakuacji, każdy uczeń ma swojego opiekuna, a w ekstremalnych przypadkach nawet dwóch. Mam też dziecko w mainstramowej szkole, gdzie uczęszczają dzieci z ZA. Jednak w UK, szkoły podstawowe i ich jakość potrafią się różnic w zależności od rejonu i funduszy lokowanych przez dane urzędy. Jeśli chodzi o PL, to moje doświadczenia są raczej marne, od momentu mojego wyjścia ze szkoły minęły już dwie dekady.

Jaką szkołę dla mojego dziecka? Mainstream, integracyjna czy specjalna?

Zauważyłem jednak, że rodzice w czasie wyboru szkoły dla swojego dziecka z zaburzeniami ASD lub innymi nierzadko skupiają się na tym, jak sprawić by dziecko za wszelką cenę udało się do mainstreamowej szkoły, by uczęszczało do klasy ogólnodostępnej kierując się nie potrzebami dziecka, a własnym zdaniem i presją otocznia, chęcią pokazania światu że nasze neuroróżnorodne dziecko, wpasowuje się w neutotypowy świat tak wspaniale, że nie ma mowy o edukacji specjalnej, czy choćby klasie integracyjnej.

Nie raz w swoim doświadczeniach jako pan przedszkolanka widziałem jak bardzo rodzice upierają się by posłać swoje zaburzone dziecko do zwykłej szkoły, nie zważając na potrzeby dziecka, czy to jak ono może funkcjonować w takim środowisku. Krzyczą swoją postawą ciała –  Moje dziecko jest takie samo jak inni, nic mu nie dolega.
Oczywiście że nie,  Twoje dziecko zwyczajnie inaczej funkcjonuje, ma inne postrzeganie świata, inne potrzeby, ale nie jest ani lepsze, ani gorsze. Jedyne czego potrzebuje tego by przyjrzeć się jego potrzebom, temu jak funkcjonuje i jak możemy je wspierać jako rodzice i jak należy zadbać o jak najlepszy rozwój jeśli chodzi tu o placówkę edukacyjną.

Setki razy widziałem rodziców którzy żyją w poczuciu nieświadomości, wmawiają sobie i innym że oni też tak mieli i z tego wyrośli. Totalna negacja, nawet po otrzymaniu diagnozy. Stan totalnego zaprzeczenia, stan w którym negują każdą pomoc, każde racjonalne wytłumaczenie, gdzie presja otoczenia, ich własny strach i to że oni muszą mieć “normalne” dziecko, a wszyscy w około czegoś od nich chcą. Ile razy widząc zaburzone dziecko już po diagnozie, słyszałem że w domu on czy ona się zachowują totalnie inaczej. Bez zarzutu, bez śladu autyzmu. Nie uwierzycie.

 

Zapytasz więc, Nikodem to jaką szkołę mam wybrać? Drogi rodzicu, wybierz dla swojego dziecka odpowiednią szkołę, taką która zagwarantuje mu maksymalną ilość wsparcia,  które pomoże mu osiągnąć jego całkowity potencjał. Mam wrażenie, że panuje jakaś dziwna wizja szkół specjalnych, czy klas integracyjnych w których dzieci potrzebujące wsparcia, są pozostawione same sobie lub ciągną dzieci bez zaburzeń w dół.

Jaką szkołę dla mojego dziecka? Mainstream, integracyjna czy specjalna?

NIE, TAK TO NIE DZIAŁA.  Dzieci w szkołach specjalnych mają większą uwagę, pomaga się im osiągnąć więcej i udaje się im osiągnąć to szybciej, dlatego że mają wsparcie które jest dopasowane do ich potrzeb i poziomu. Z kolei w klasach integracyjnych, oprócz wsparcia właściwego dla dzieci z zaburzeniami, dzieci uczą się empatii, zamiast współczucia, pracy zespołowej, pomagania sobie i prą do przodu mimo trudności jakie spotykają ich w życiu. Klasy integracyjne to korzyść dla wszystkich.  To sytuacja, gdzie zawsze wygranymi są dzieciaki. Rodzicu, proszę przestań patrzeć na swoje dziecko przez pryzmat swoich wartości, swoich obaw, potrzeb dorównania sąsiadce z piątki.

Masz dziecko z zaburzeniem i co z tego? Jakie by ono nie był, lekkie, średnie, mocne – twoje dziecko musi być w centrum i to ono ma czuć się dobrze, to jemu ma być dana jak największa szansa i wsparcie. Pierdziel to co pomyśli Krysia z piątki. W każdym wypadku dziecko będzie wygranym, jeśli tylko i wyłącznie będzie we właściwym dla niego miejscu, ma właściwe i najlepsze wsparcie, dobrane do jego potrzeb. TYLKO DO TAKIEJ SZKOŁY.

 

Powiesz, że generalizuje, i tak i nie. Wielu rodziców pisze na grupie, czy do mnie bezpośrednio i pyta – jaką szkołę wybrać. Odpowiadam zawsze tak samo – najlepszą, dopasowaną do dziecka i jego potrzeb, nie do widzimisię rodziców. NIe usłyszysz ode mnie w jakiej szkole będzie twojemu dziecku idealnie, nie poradzę jak ją wybrać. Nie da się, nie znam twojego dziecka i jego potrzeb. Wybierz odpowiednią, taką która opowie na jego potrzeby.

 

A Kryśka z piątki niech spada na szczaw z komentarzami.