Dziś trafił do mnie tekst Kuby Czarodzieja, gdzie pozdrawia on, mamy rzekomych królewiczów, które same sobie wychowały. Ubolewa nad bardzo niskim stanem męskości w dzisiejszych facetach. No tak, jego męskometr wypierdala poza skalę. Ale czy na pewno? A może, żyjemy w innej rzeczywistości, a tekst jest zwyczajnie chybionym rykoszetem własnej złości i frustracji. Tylko na co? Dziś o tym, dlaczego ten tekst, jest po prostu strzałem w kolanko. A przepraszam, Czarodziej kipi testosteronem, w jebane kolanisko 😉 

Pozdrawiam Mamusie.

Mamusie, które wychowały życiowe niedorajdy.
Te, które oszacowały iż ich synek jest królewiczem.
Te, które sprzątały im całe życie pokój, myły okna, prały majtusie i skarpetki.
Prasowały ubranka i pożyczały swój samochód.
Dawały kieszonkowe, opłacały mieszkanko i media.
Robiły śniadanko, obiadki i kolacyjki.
Zabierały na zakupy do galerii i płaciły za nich

Kurwa chłopie, przemówię twoim językiem. Zazwyczaj decydując się na dziecko, do pewnego czasu wszystko to należy do naszych obowiązków jako rodziców,  na tym polega miłość i rodzicielstwo. Może ty tego specjalnie nie doświadczyłeś, ale uwierz mi, tak to wygląda, jeśli jednak dorosły facet nie potrafi sobie ogarnąć, żarcia, bo nigdy nie dano mu szansy na niezależność to fakt, coś może być nie tak. Tylko tak serio Kubo Czarodzieju, ile znasz takich osób? Ilu facetów nie potrafi sobie wyprać, wyprasować lepiej lub gorzej?

Panie Czarodziej - Pier*@lisz!

 

“Dawały kieszonkowe, opłacały mieszkanko,…płaciły za nich…Nie wiem, w jakim Ty świecie się obracasz, podobno zapierdalałeś od nastolatka na budowie, wiec raczej takich koleżków nie miałeś. Myślę, że dziś na takie gesty stać niewielu w kraju, jak i za granicą. Co innego jest, zapakować do akademika, w torbę, parę puszek czy dobrą kiełbasę. Ty serio znasz takich ludzi? Takich, którym starzy opłacają chatę, płacą za zakupy? Może warto zmienić towarzystwo, bo krzywią Ci obraz dzisiejszego faceta. Co Cię boli? Że marginalny odsetek bogaczy w PL, kupuje swoim dzieciom mieszkania, czy to, że Tobie ktoś nie kupił i musiałeś sam do wszystkiego dojść. Czarodzieju, zamiast się wkurwiać, ciesz się, bądź z siebie dumny i nie patrz na innych.

 

…Cieszę się ze dałyście swoim synkom gwiazdkę z nieba.
Przykro mi że odebrałyście im jaja…

 

Wizardzie – podaj mi, proszę swoją definicję faceta z jajami. Czy to taki bez dziar? Bezrobotny? Taki, który potrafi sobie ustawić pralkę i pójść samemu do pracy? Cholera, smutno mi, gdy widzę, że winisz mamusie, a ojcowie to co? Sam jestem ojcem i wiem jak wielki wpływ mam na swoje dzieci. Mam świadomość, że odpowiedzialność za to, jakie wartości wyniosą moje dzieci, spada tak samo na mnie, jak i na mamę. Powiem Czarnoksiężniku tak, jak lubisz – Pierdolisz.

 

Teraz mamy facetów,
którzy z wizerunkiem drwala nie potrafią posługiwać się siekierą.
Z wizerunkiem siłacza, nie potrafi unieść żadnych problemów.
Ulicznego wojownika, który nie potrafi zawalczyć o siebie samego.
Wymuskanego przystojniaczka, który spierdala przed każdym, życiowym brudem.

 

Serio, w jakim ty świecie żyjesz? Jakimi ty ludźmi się otaczasz? Każdy facet może władać siekierą, jednak czy każdy musi się garnąć do tego? Czy to jest wyznacznikiem czegoś? Kubo Czarodzieju, piszesz o wizerunku, byciu wojownikiem, przystojniaczkach, a wiesz drogi Magiku, że na świecie są także inni ludzie. Z pasjami, z miłością do sztuki, takim, którym nie zależy na byciu więcej niż dobrym człowiekiem i przeciętnym obywatelem. Widzisz, ten cały kult zapierdalania, przedsiębiorczości i bycia kimś więcej, to nic innego jak wyścig szczurów. Pomagasz ludziom, czy podkręcasz im prędkość w kółeczku, gdy zapierdalają?

 

Mamy pięknych kolesi.
Piękniejszych od swych koleżanek.
Którzy przy mężczyznach nawet nie stali.

Rozumiem, że jak facet się nie urodził brzydalem, to już jest pizdą w Twoich oczach? Rozumiem, że jesteś specem od urody męskiej i bliskich kontaktów z prawdziwymi mężczyznami? Jak się spotykacie, to zapewne hormony tryskają, stykacie się bezwstydnie pitolami i prężycie muły. Jednocześnie śmiejąc się z wszystkich, którzy nie mają przerostów od ćwiczeń? Powiedz mi kurde, kto dziś jest mężczyzną, a kto już nie jest? Czy obraz nasz obraz samych siebie, nie ewoluuje? Może, za sto lat będą “modni” łysi, wytatuowani, bluzgający kolesie, bo dziś Kuba Czarodziej wytknie komuś palcem, że ktoś jest męski, a ktoś inny już nie. Nie wspominając o innej orientacji seksualnej faceta, to też uznajesz za zniewagę dla męskiego ego? Geje, czy ci bardziej femine to co? Bić, czy golić głowy i palić na stosie?

 

Panie Czarodziej - Pier*@lisz!

 

Którzy zamiast doprowadzać kobiety do szaleństwa,
doprowadzają Je do szału.

 

Nie wiem, z jakimi ty kobietami się spotykasz, jednak ja uważam, że dobry związek polega na obu. Doprowadzamy się do szaleństwa, a czasem do szału. Nie ma możliwości by zawsze temperatura związku była w chuj wysoka. Ty pewnie zapierdalasz na wysokości lamperii w swoich związkach, nie męcząc się wcale. Co?

 

Tchórzy i egoistów,
którzy dostali wszystko pod ryj.
Których problemy całe życie rozwiązywała mamusia.
Którzy przy przebiciu opony na trasie,
dzwonią po pomoc.

 

Jak już pisałem wyżej, nie mam pojęcia, w jakim ty świecie żyjesz, jednak to chyba planeta marzeń lub czarodziejskie osiedle w twojej własnej głowie. Czy przyjmujesz takie rozwiązanie w Twoim świecie, że facet nie musi być od wszystkiego? Komuna się skończyła, w Skandynawii wręcz to normalne, by płacić za usługi tym, którzy je wykonują, nawet jeśli sam coś potrafisz zrobić. Wszystko się kręci, każdy zadowolony, ale może Ty jesteś zajebisty we wszystkim? Hm?

 

Gdzie jak życie nie gra po ich stronie,
to zaczynają się obrażać i uciekają.
Dla których najcięższą czynnością,
jest trening na klimatyzowanej i czystej siłowni.
Których problemem jest to, 
że nie wiedzą co robić po południu.
Którzy zamiast zająć się sobą,
wolą wylewać frustrację w internetach.

 

Tu widzę, mocno mylisz frustracje i braki możliwości, z płcią. Czy tylko faceci siedzą po necie? Wydaje mi się, że nie byłeś nigdy na żadnej grupie dla kobiet a tym bardziej mam. To, co tam się dzieje, nadawałoby się na twoje ubrania. Takiego rozpierdolu, nie ma nigdzie, jak w damskich kiblach, ale co ja tam wiem. W żadnym nigdy nie byłem, tak jak Ty nie wiesz, jak to jest nie być zainteresowany sportami walki czy ostrym pierdnięciem testosteronu obcinając innych facetów.

 

Panie Czarodziej - Pier*@lisz!

 

Stary Magu i Czarodzieju, ludzie wyjeżdżają za granicę, zostawiając wszystko, co znają, lecą do obcego kraju, nie znając zwyczajów, kultury, nie raz nawet języka. Trzeba mieć jaja by nie speniać, by podjąć taką decyzję, nie raz jest to akt desperacji, walki o rodzinę i godne życie. Widzę, że Ty chyba żyjesz w świecie, gdzie wszyscy osiągają sukces i jesteś oderwany od rzeczywistości chłopie.

 

To mają być przyszli ojcowie?
Oni mają być rycerzami swoich kobiet?
Przecież kobieta ma już jedną cipkę między nogami,
więc po co jej druga?

 

Związki się zmieniają, relacje przechodzą przez różne fazy. Czyż związek to nie wpieranie siebie nawzajem i bycie dla siebie? Byłem podporą rodziny, kolesiem, który walczył z codziennością, z problemami, niepełnosprawnym dzieckiem, rozwodem, przeszłością. Gdy zachorowałem, to moja kobieta była tą podporą, ja nie nadawałem się do niczego. Na tym panie Magiku polega związek, miłość, a nie na pierdolonym stereotypie głowy rodziny z lat 70-tych. Stary, to wszystko się zmienia, wychowano Cię na chłodno? Mnie też, ale nie winię za to matek całego kraju. Oceniasz przyszłych ojców, rozumiem, że sam masz dzieci i wprawę w wychowaniu. Wiesz jak bardzo to na Ciebie wpłynie? Taka jest prawda – narodziny dziecka zmieniają każdego. Cipkę w wojownika, twardych jak Ty mogą zmienić w cipkę. Rozumiesz?

 

Panie Czarodziej - Pier*@lisz!

 

Widzę coraz więcej…
Ale samotnie wychowujących dziecko matek.
Które nieco za późno się obudziły,
że ich partnerem nie jest mężczyzna.
Nie płaczę z tego powodu, 
bo to Ich wybór.

 

A ile kobiet odchodzi, bo mają inne ważniejsze rzeczy, sex to sprawa zgody na to obojga. Jeśli po pierwszej randce idziesz do łóżka z panną, to czyja to jest wina? Matek, ojców, wychowania? Stary, kółeczko się kręci. Wynosimy wzorce z domu, jesteśmy odbiciem naszych rodziców, często tak bardzo nieświadomi. Może warto budować świadomość, zamiast winić młodych ludzi, za to, że rypią się po pierwszej randce, wpadają, a potem nie ma komu wziąć odpowiedzialności?

 

Poderwać kobietę i dać się zaciągnąć do łóżka to zaszczyt?
W świecie, gdzie laski rozkładają nogi na widok twego samochodu?
Człowieku, 
Ty mi nie pokazuj liczby dupeczek,
które Cię zaliczyły.

 

Jak facet się bawi, to zalicza, jak kobieta to już jest kurwą – niesprawiedliwe prawda? Jak w wypadku Twojej oceny Kubo Czarodzieju, dupeczki się wyrywa, jak jest się młodym, głównie po to, by doświadczyć, by znaleźć dla siebie to, co mi odpowiada. Rozumiem, że otaczają cię blachary i ich faceci?

 

Ty mi pokaż ilość przygód z jedną kobietą,
którą zadowalasz każdego dnia.
Ilość problemów, które własnoręcznie rozwiązałeś.
Własne dzieło, które osobiście stworzyłeś.
Pokaż mi swą Ciężką drogę,
jaką przeszedłeś.

Póki co,
to jedynie widzę:
Łzy kobiet i nie panujących nad własnymi emocjami gogusi.

 

W dupie byłeś, gówno widziałeś. Kim jesteś, by oceniać innych? Pokaże Ci tysiące facetów, którzy mają wspaniałe rodziny, są wierni, walczą codziennie o lepsze jutro. Przechodzą przez depresje, zmagają się ze stanami lękowymi, bezrobociem, uzależnieniami, presją otoczenia, chorymi i niepełnosprawnymi  dziećmi, brakiem akceptacji, odrzuceniem i wszystkim, co Ty tylko możesz sobie wyobrazić. Jednak łatwiej jest ocenić, wylać swoje pomyje i być oazą testosteronu.

 

 

Pracując zawodowo z rodzinami widzę, z jakimi problemami się zmagają, śmieszy mnie to, co piszesz, bo ewidentnie nie masz pojęcia, o czym mówisz. Czarodzieju, przestań fruwać w magicznych obłokach i zejdź na ziemię. Może, zamiast tego pomóż innym się pozbierać, wesprzyj, wysłuchaj, bo na razie, to krzyczysz i niewiele z tego bulgotu wychodzi.

Personalnie nie mam nic do Ciebie, nie znam cię, nie oceniam. Z tym tekstem się jednak nie zgadzam. On pokazuje tylko, że to Ty żyjesz w świecie magii. Może weszło Ci kołczownanie za mocno, może popłynąłeś z sodówką? Nie mnie to oceniać, oceniam Twój tekst i wydaje się mi, że to żadne czary-mary, a raczej smutna próba oceny tych, o których nie masz pojęcia, Bo tak łatwiej, bo to robi zasięgi. Boom.

Nie każdy musi wyznawać te same wartości, honor. Nie ma znaczenia to, czy ktoś jest patriotą, czy nie. Wolę być dumny z tego, co sam zdobyłem, nie opierając się na wydarzeniach z przeszłości. Ale przecież tak jak piszesz na bluzach i koszulkach — Gówno Cię to obchodzi.

Jesteś mgr psychologii, ja skończyłem pedagogikę wczesnoszkolną i przedszkolną w Szkocji. Jestem ojcem, pracuje jako Dad’s Worker i wpieram innych. Ty też mógłbyś bardzo ich wspierać, dodać wartość, zamiast wołać – Ja Pierdolę i smarować takie pierdoły by tylko zasięg rósł.

Pozdrawiam.