Kilka dni temu pojawił się na Youtube filmik gościa, który jest odpowiedzialny za ekstremistyczną organizację Straży Narodowej, pod płaszczykiem patriotyzmu, wiary i za wsparciem kościoła, udając troskę o cokolwiek innego, niż promowaniem faszyzmu i radykalnej odmiany patriotyzmu.

Chowając się za plecami kościoła, niczym Josef Goebbels, budując obraz kraju, zagrożonego przed atakiem nie wiadomo kim? Pokazując totalny brak zrozumienia miłości, wiary, a przede wszystkim negując naukę, na rzecz wiary.

 

Zastanawiam się jakim człowiekiem trzeba być, by pod płaszczykiem miłości do bliźniego, wiary, która właśnie mówi o wsparciu słabszych, uciśnionych, pod pozorem ratowania duszy innych i swojej (a czym, że jest ta dusza?) namawia do radykalnego promowania nierówności, podburzając podobnych jemu samemu przeciw ludziom, takim samym jak on.

Propaganda godna Goebbelsa

 

Drogi Panie Robercie, czyż nie jest to powtórka z historii? Gdzie winę za wszystko, co złe, niemoralne, niesprawiedliwe, Goebbels i świta przedstawiały żydów, cyganów, ciemnoskórych jako podludzi, jako gorszy sort, który doprowadził do eksterminacji milionów? Czy naprawdę chce Pan iść w tę stronę, zakrywając się krzyżem i mężczyznami w sutannach?

 

Nie ma w tym ziarnka religii, wiary, nie ma w tym nic z nauk Jezusa, czy nawet skrawka biblii. Na dodatek, patrząc na nienawiść i bezprawie w kościele, szczególnie tym, którego broni Pan całym sercem z kibolami podobnymi do Pana. A może warto zająć się pociągnięciem do odpowiedzialności tych, którzy gwałcą i molestują dzieci, udając, że każdy ma prawo do słabości? Polski kościół ukrywa masę przypadków, a co jeśli, któregoś dnia, to pana dziecko, kiedyś wnuk, bratanek czy syn jednego z maszerujących z Panem wojowników o obrońców wiary, zostanie zgwałcony przez księdza pedofila? Wtedy Pan też obroni takiego księdza i pokaże pięści pokrzywdzonego i jego rodzinie? Czyż kościół to nie rodzina?

 

Czy to też będzie łaska Boża?

ONRowiec Bąkiewicz – Demokracja nie jest moim ulubionym systemem – ale czy ten gość wie, czym naprawdę demokracja jest?  Wątpię w to.

 

Jesteśmy chorzy, zepsuci, bo ten świat spowodował, że również tacy jesteśmy – słyszę na youtubie. Jako młody człowiek, chodziłem na pielgrzymki. Sam ewangelizowałem młodzież, sam grałem na perkusji ku czci wiary i Boga. Z czasem poznałem bliżej tych, którzy byli sługami Bożymi — księży. Oni są też tylko ludźmi, mają swoje lepsze i gorsze dni, a ja jak najbardziej to akceptuje.
Jednak gdy przyjrzeć się bliżej, wielu z nich ucieka w zakon czy sutannę, tylko po to, by im nikt nie przeszkadzał w byciu złym do szpiku kości. Poznałem “Pasterza Kiboli” , wielce miłujący bliźniego, patriotę, który nie oszczędza się, jeśli chodzi o alkohol, brak umiłowania do istoty ludzkiej, która nomen omen wystarczy, by nie była tak zagorzałym wiernym, jak on sam.

Ja sam także poznałem księży, którym biskup nie poda ręki, którzy zawsze będą strącani do parafii na zadupiu, tylko dlatego, że mają czelność mówić o problemach kościoła, nie identyfikują się z mafią, która przyklaskuje Panu, dla której jest Pan zwyczajnie przedłużeniem dłoni, kijem do bejzbola, marionetką, która może szczuć i bić innych, a która nie brudzi ich świętojebliwych rączek. Znam księży, którzy są ludźmi, mają wady, bo kto ich nie ma, a oddadzą ostatniego grosza potrzebującemu.

Walka i wojna – katolicyzm nie dla frajerów.

 

Panie Robercie, podejmuje Pan walkę — w ciągu pierwszych 5 minut wywiadu, padają z Pana ust słowa walka/wojna 25 razy, dodatkowo mówi Pan o zabezpieczaniu kościoła, kapłanów jako nadrzędne zadanie Pana armii. A co z wyciąganiem odpowiedzialności, ci sami kapłani, krzywdzący innych, pochłonięci rządzą gwałtu, rządzą pieniądza i nienawiści? Czy możemy liczyć na to, że rozprawi się z takim antychrystem w Twoim kościele?

Zło w świecie społecznym, świecie kulturowym i wojna z tym, a co z wojną z pedofilami i szatanem w samym kościele? Bycie jednoznacznym, obrona przed złem, o którym tak Pan mówi, rozumiem, że to tylko zło, które możemy sobie wybrać. Mniejsze zło lub swoje zło?. Takie zło, co przyklaśnie Panu i straży kiboli, to zło, z którym się Pan przyjaźni? Podwójne standardy. Gwałciciel z lokalnej parafii jest ok?

 

My kontra oni? A może symbioza? 

 

Świat idzie do przodu, Pan widocznie nie. Kiedyś inny kolor skóry świadczył o byciu gorszym, dziś wiemy, że to była nieprawda. Jednak Pan oraz podobni Panu, nie są reformowalni, nie są w stanie zrozumieć, że wszystko się zmienia. Świat idzie do przodu, nauka idzie do przodu, a Pan ciągle wierzy w czarownice i średniowieczne krucjaty.

Panie Robercie. Brawa człowieka, kobiet, feminizm, sąsiad, który jest gejem, człowiek o innym kolorze skóry nie są tu wrogiem. Wrogiem jest ideologia Geobbelsa i Hitlera, którą Pan głosi, pod płaszczykiem wiary, patriotyzmu i kościoła w Polsce. Zagrożeniem dla rozwoju i dobrobytu jest posiadanie klapek na oczach, jakie ma Pan.

A co, gdyby Robert Bąkiewicz urodziłby się na bliskim wchodzie, w Azji czy nawet w Afryce? Gdyby Pański Jezus, zdecydowałby inaczej, to dziś jedyną wiarą i jedyną walką byłaby walka z katolikiem?

Poczytaj dlaczego uważam, że światu odjechał peron – tu.

O co tak naprawdę walczy Robert Bąkiewicz? Szaleniec na usługach kościoła.

 

Nie wierzę w boga, wierzę w naukę i ludzi, w miłość i biologię. Mam kilka pytań, na które chętnie usłyszę od Pana odpowiedź, ale znając życie nazwie mnie Pan lewakiem, synem szatana, belzebubem i naśle Pan na mnie swoich trollowników. Ricky Gervais zadał świetne pytania, a ja podsyłam je Panu.
O co tak naprawdę walczy Robert Bąkiewicz? Tak serio?

 

Dlaczego wierzysz w Boga?

Jakie czynniki wpłynęły na Twoją wiarę? Tylko miejsce urodzenia i rodzina?

Co myślisz o innych religiach? Co, gdybyś urodził się w innej kulturze?

Czy brak wiary powoduje, że życie jest bezsensowne?

Jak wygląda Twoja modlitwa? Czy to tylko lista życzeń?

 

Myślę, że warto zamienić słowa walka/wojna na miłość/odpowiedzialność. Zanim zaczniecie bić na alarm i szykanować ludzi takich samych jak wy i historia zatoczy koło może warto zwyczajnie skupić się na miłości do bliźniego, konsekwencji i własnej moralności, nie moralności tych, którzy nie są w stanie odpowiedzieć za swoje niemoralne zachowanie i krzywdę.

Ja dla tego pana jestem zapewne szatanem i zasługuję na stos. A jako rozwodnik i ateista, to już w ogóle. Jeśli znasz kogoś, kto jest w trakcie rozstania i nie wie jak to ugryźć, podrzuć mu naszą książkę. Panie Robercie, zmieniajmy świat na lepsze.

Zamów tu Topografię Rozstania.

Topografia Rozstania

Miłość i dobro, zwycięży. Zawsze.

This website uses cookies to offer you the best experience online. By continuing to use our website, you agree to the use of cookies.