Dzisiaj moja Klaudia wspomniała mi o tekście, jaki przeczytała na jednym z blogów — jak piszę o sobie: To blog spełnionej kobiety, matki i żony. To tu nauczysz się cieszyć życiem. Naprawdę obiecujące zaproszenie na początek. Potem, niestety ja już bym się wstydził takiego pisania. Dlaczego?

Bo jako bloger, jako influencer, jako osoby – powinniśmy brać odpowiedzialność za własne słowa, ich ton i czyny. Tak, zdaję sobie sprawę, że jest wielu ojców uchylających się od bycia ojcem i płacenia alimentów. Nie zaprzeczamy faktów, niemniej jako osoba, jako matka, blogerka — wstydziłbym się nadawać swoim wypowiedziom takiego tonu.

Tutaj wpis Pani Anny. Prawdziwy Frajer

Tak, klikający się dobrze hejcik, zasięgi się zgadzają — mama pokazała dzieciakom jak cieszyć się życiem, a przy okazji, jak jednostronnie podchodzić do tematu i umiejętnie i stylowo gardzić innymi.

Screen z bloga.

 

„A w Polsce 80% frajerów, którzy rozstali się z matkami swoich dzieci, porzuciło swoje dzieci ekonomicznie” – Myślę, że to nie tylko problem polski. W innych krajach alimenty są ściągane automatycznie od dochodu. Ułatwia to ściągalność.
Niemniej język, pierwsza klasa. Kiedy kobieta odchodzi od męża, bo coś jej nie pasuje — nie jest bita, nie jest w żaden sposób ofiarą podłego faceta — oczywiście dziecko zabiera ze sobą. Traktuje takie dziecko/dzieci jako własność — ojciec ma płacić. Mimo że chce być z nimi, chce dzielić koszta, współwychowywać.

Ciekawe czy gdyby w podobnej sytuacji znalazła się by Pani Anna, albo jej małżonek zdecydował się odejść z jakiegokolwiek powodu, poczułaby zew matki polki i troszczyła się o mentalną stabilizację dzieci, czy urażona, zdecydowała się ukarać byłego męża-wysokimi alimentami, utrudnieniami w kontaktach z dziećmi. Łatwo się obrzuca błotem i wyzwiskami, gdy się nie doświadcza tematu.

Co z matkami alienującymi ojców, co z kobietami, które robią dzieciakom pranie mózgu, co z tymi, które manipulują, robiąc na złość byłemu i jednocześnie wyrządzają krzywdę swoim dzieciom. One są jak najbardziej ok? Też nazywają swoich byłych frajerami — wydaje mi się, że przyzwolenie na takie myślenie- “jesteś frajerem, bo nie płacisz”, czy “jesteś frajerem to cię matka dziecka wydoi” właśnie zaczyna się od przyzwolenia na takie teksty. Na obronę.

 

Żeby nie było: Niewywiązywanie się z obowiązku alimentacyjnego to problem – bez dwóch zdań, niemniej takie nastawienie jak Pani Anny, oraz nastawienie systemu jest takie, że nie bierze się w tym równaniu zdania dziecka, nie słucha się go, ani matka, ani ojciec nie słuchają i nie patrzą na potrzeby dziecka. Tak, jako rodzić masz obowiązek zapewnić dziecku bezpieczeństwo, stabilizację i wszystko inne – masz też prawo do tego, by być traktowanym na równi, uczciwie jako rodzic.

 

Oprócz obowiązków rodzice mają prawa. Tak samo, jak dzieci. Wiecie co, tak szczerze, między Bogiem, a prawdą — nie chodzi mi o nic innego, a o ton wypowiedzi tego tekstu. Nie znam Pani Anny, raz gdzieś się mijaliśmy na blogerskiej konferencji, ale ten tekst mnie zabolał, bo zwyczajnie nie ma w nim wartości ludzkich. Teraz gnoimy ojców, niepłacących alimentów — z różnych powodów, jutro emigrantów, gejów – tak czy owak, to język nienawiści, język pogardy.

 

 

Na koniec dodam, że w mojej pracy spotykam wielu samotnie wychowujących dzieci — nie wiem, czy spotkałem jednego, który żąda alimentów od matki, jeśli matka nie ma stałego kontaktu, to zazwyczaj przez problemy z prawem i uzależnieniami. Każdy ze znanych mi ojców wie, że mama jest tak samo ważna. Jeśli rodzic nie zagraża dziecku lub drugiemu rodzicowi, ojcowie w większości pozwalają na kontakty.

 

Pani Anno, nie ma przyzwolenia na niepłacenie alimentów — jest durne prawo, które nie potrafi dobrać się do tyłka tym, co się uchylają z premedytacją, jest przyzwolenie na golenie ojców i traktowanie ich jako mniej ważnego rodzica. Kropka.

 

Nie ma też przyzwolenia na taki język. Choć sam nie jestem święty, nie zgadzam się, by pisać w taki sposób dla klikalności. Kiedyś bym przyklasnął, dziś powiem — nie zbyt fajnie. Może warto budować, warto zrobić coś z takimi zasięgami, by wesprzeć mamy i zdemaskować tych śmiejących się w twarz prawu ojcom oraz pomóc tym wyssanym z każdego grosza, ojcom drugiej kategorii w kraju dobrej zmiany?

 

Pozdrawiam serdecznie Pani Anno.

 

This website uses cookies to offer you the best experience online. By continuing to use our website, you agree to the use of cookies.