Wiele razy w życiu zastanawiałem się jakim będę ojcem. Dziś nim jestem i zdecydowanie wiem jakim ojcem nie chcę być. To proces, ciągła edukacja, refleksja nad samym sobą, relacjami, własnymi poglądami, jestem średnią swoich doświadczeń oraz refleksji. Wiecie uważam że płeć dziecka wyznacza podejście. Oczywiście nie mam na myśli faworyzowania czy czegoś podobnego. Chodzi mi tu o wzorce. 

W zasadzie dziś chciałbym się skupić na tym jakie wartości sam staram się, od siebie wymagać w relacji z moją córką. Z synem uskuteczniam podobne, jednak z racji tego że Maks ma głęboki autyzm moje wymagania względem siebie i jego są nieco inne.  Mamy zasadę która uwzględnia wszystko to co Maks jest w stanie zrozumieć, bardziej skupiam się na dostosowaniu moich wzorców do jego umiejętności i poziomu komunikacji.

Dziś trochę o tym jak zbudować w oczach córki kogoś kim będzie wzorem dla jej własnych wyborów, mam bynajmniej taką nadzieje że mi się uda.

 

  • Bądź zawsze punktualny i wywiązuj się z danego słowa.

To bardzo ważne, choćby się waliło i paliło jestem na czas, czasem przed czasem. Nie obiecuje rzeczy by dziecko dało mi spokój, nie mówię może – dając dziecku złudzenie że powiedziałem tak. Zawsze staram się dać jasną odpowiedź: Tak lub Nie. Jeśli coś obiecałem, jeśli powiedziałem że gdzieś ich zabiorę, coś kupię, coś przywiozę to tak ma być. Zawsze mam te same godziny o których ich zabieram, zawsze jestem na czas i ewentualnie jeśli jest zgoda dzieci i mamy, jeśli nie mają planów i ja nie mam planów mogę wcześniej ich zabrać. Nigdy później. Dzieci nie wiedzą co to zegarek powiesz: “nie ważne tylko Ty wiesz”. Jednak to Ty pokazujesz im że jesteś słowny i mogą liczyć na twoje słowo.

  • Pokaż jej że jej sekrety są z tobą bezpiecznie

Kolejna mega ważna rzecz. Nie wyobrażam sobie złamać tej zasady, jedyny moment w którym mógłbym coś komuś powiedzieć to zagrożenie jej zdrowia, czy jakaś sytuacja gdy dzieje się mojej córce coś złego. Często sekrety mojej córki są dla mnie czymś totalnie zwyczajnym, nie są to dla dorosłego “rzeczy wielkie”, ale są to sekrety mojej córki i moje. Na zawsze. Czasem po paru tygodniach jej pytam co myśli o jej sekrecie, czy ma jakieś przemyślenia, ale zawsze powtarzam jej że ze mną one są bezpieczne.

  • Naucz ją szacunku, pokaż że szanujesz każdą kobietę  tak jak szanujesz swoją córkę

To oczywiste prawda? Dla każdego faceta. Twoja córka jest kobietą, nie istotne czy ma miesiąc, trzy lata czy trzynaście. To jest kobieta która obserwuje rodziców, to jak ze sobą rozmawiają, jakie mają relacje. A jak traktujesz inne kobiety? Komentujesz? Wyśmiewasz, rzucasz hasłami. Moim zdaniem to jak traktujesz swoją córkę powinno być odzwierciedleniem tego jak traktujesz inne kobiety. Powinna widzieć że ojciec jest prawdziwym przykładem, tym poziomem poniżej którego zejść nie powinna w przyszłości i relacjach z mężczyznami.

  • Mów o uczuciach

Nie wiem czy nie najważniejsze w całym tym zestawieniu. Rozmawiając o swoich i jej uczuciach, to buduje świadomość emocjonalną, kiedy dziecko się przewróci, uderzy się, nie mów : nic się nie stało, wstawaj. Stało się, lepiej powiedzieć – wiem że cię boli, rozumiem co czujesz, chciałbym sprawić by cię nie bolało. Potem można porozmawiać o tym, powiedzieć że ty też czasem czujesz smutek, gniew, że emocje są ważne w naszym życiu i trzeba o tym rozmawiać. Codziennie powtarzam dzieciom że ich kocham, mówię o uczuciach, kiedy łobuzują czy robią coś “nieodpowiedniego” staram się im mówić dlaczego nie lubię jak to robią oraz dlaczego i jak się czuję  gdy to robią. To niezmiernie ważne. Przegadaliśmy z córką wiele godzin w aucie, na różne tematy, prostsze i te bardziej skomplikowane jak rozstanie rodziców. Mimo jej wieku bo miała zaledwie 5 lat wtedy, doskonale wie co czułem i ja wiem co czuła ona. Oczywiście te rozmowy były prowadzone  na jej poziomie dyskusji i zrozumienia.

  • Rozmawiaj z nią i pytaj o jej zdanie.

Dzieci traktuje po partnersku, czyli z szacunkiem, godnością i przede wszystkim słucham co mają do powiedzenia. Nie zakładam że skoro jestem rodzicem to wiem lepiej. Uwypukliło się to we mnie jeszcze bardziej gdy zdiagnozowaliśmy syna z autyzmem i opóźnieniem rozwojowym. Skoro on nie potrafi mówić, muszę upewnić się że potrafię słuchać jego zdania i szanować jego wybory. Staram się nie zakładać że wiem lepiej, pytam mojej córki, buduje tym w niej pewność siebie i jej własną wartość. Chcę by wiedziała że płeć nie ma tu nic do tego, jej zdanie ma taką samą wartość, pamiętaj o tym. Pielęgnuj tą umiejętność w sobie i w swoich dzieciach.

 

Przykładów i porad mógłbym tutaj mnożyć, suma sumarum są one w zasadzie uniwersalne, jednak chciałbym zwrócić uwagę na to byśmy jako ojcowie budowali poczucie równości wsród córek, to nie jest płeć słaba, a piękna. Nie raz widziałem gościa który traktował kobietę w gorszy sposób tylko dlatego że jest kobietą, długo by się rozpisywać. Ja wiem i ty to wiesz że płeć nie gra roli, jednak wielu ludzi myśli inaczej. Chciałbym by moja córka wiedziała jakie  cechy wartości powinien mieć facet czy kobieta z którą się zwiąże.

Dajcie znać co o tym myślicie.

Ave