Nie raz słyszę od rodziców, z którymi pracuje, że mają ogromne problemy z położeniem dzieciaków spać. Nie raz wieczór przypomina pole bitwy, perfekcyjny dzień potrafi się zmienić w nerwówkę, doprowadzając dzieci i samych rodziców na skraj wyczerpania. Znacie to? U nas też tak bywało. Udało się nam stworzyć naprawdę przyjazny wieczór i rutynę, która i dla mnie i dla dzieci jest w zasadzie nagrodą i zwieńczeniem dobrego dnia.

Dziś chciałbym opowiedzieć Wam o kilku rzeczach, które sprawiają, że wieczorna rutyna i zasypianie, nie są już dramatem. 

 

Dajcie odpocząć oczom od jakichkolwiek ekranów

Czy wiesz, że powinniśmy dać oczom odpocząć od ekranów, na co najmniej dwie godziny przed snem? Częstotliwość światła z tv oraz tabletów jest w stanie stymulować nasz mózg, do dwóch godzin po ich odłożeniu. Akurat u nas, w tygodniu dzieciaki nie mają żadnych tabletów, wiec nie jest to w zasadzie problem. Telewizor też staramy się wyłączać wcześniej, dając im czas na toaletę, rozmowę i czytanie bajek.

 

Miej łazienkową rutynę

U nas to zawsze toaleta, mycie i szczotkowanie zębów i pidżama. Dzieciaki, mają swoje miejsce na brudne ubrania z danego dnia, wszystko jest w zasadzie rutynowe. Gdy tylko pada hasło “spanie” dzieciaki wiedzą, że nadeszła pora na szczotkowanie zębów i zakładanie pidżam.

 

rutyna maksa

Jedzenie i picie

Pół godziny przed planowanym pójściem spać zbieram ostatnie zamówienia na jedzenie i picie, jeśli dzieciaki chciałyby coś przekąsić. Oczywiście z młodszymi dzieciakami, taka rutyna jest nieco inna — Kąpiel, mleczko, książka i spanie. Każdy z nas dobrze wie, że na hasło „spanie” pada w odpowiedzi: „Tato jestem głodna”. Oczywiście, jeśli sobie dzieciaki zażyczą, mają na biurku kubek z wodą na noc, w razie, gdyby im zachciało się pić.

Chwalę ich 

Chcę, by moje dzieciaki szły do łóżka z poczuciem świetnie wykonanej roboty oraz zależy mi na tym, by wiedziały, że doceniam to, co osiągnęły, zrobiły czy jak się zachowywały w ciągu dnia. By moje dzieciaki wiedziały, że w tym całym zabieganiu, zwracam uwagę na ich życie i codzienność. Nie musi to być coś wybitnego. Chwalę ich, bo to buduje w nich poczucie więzi i tego, że jesteśmy na siebie uważni.

 

Czytamy lub opowiadamy 

Staramy się czytać książki na dobranoc lub wymyślam historię, którą nie rzadko kontynuuje przez kilka nocy z rzędu, ucinając w ważnych momencie i dodając na koniec: „a co się stało dalej, dowiesz się kolejnego wieczoru”. Nie raz słyszę od córki „Jeszcze nie! Chcę wiedzieć co było dalej”

 

wieczorna rutyna

Praktyka wdzięczności

Co wieczór, przed snem mówię o trzech rzeczach, za które jestem wdzięczny danego dnia, a potem moja córka mówi mi o swoich. Tak jak z chwaleniem, nie muszą to być jakieś wielkie rzeczy. Czasem jest to zwyczajnie czas z rodziną, dobry dzień w pracy i moment dla siebie. Praktykujemy to od dobrych paru miesięcy, niesamowite jak szybko to wchodzi w nawyk. Gdy jakimś cudem zapomnę, córka zawsze mi przypomni. Pozwala to zasnąć z poczuciem wdzięczności i z uśmiechem w serduchu.

 

Jesteśmy konsekwentni  

W tygodniu kładziemy dzieci o tej samej porze, trzymamy się rutyny, daliśmy sobie wiele czasu do przywyknięcia, dzieciaki żegnają się z każdym członkiem domostwa. Czasem wielu rodzicom brakuje konsekwencji i poddają się, tuż przed osiągnięciem celu.

 

wieczorna rutyna

Jesteśmy dla nich

Jeśli córka czy syn poproszą mnie, bym chwile z nimi posiedział, czy żeby mogli się przytulić, bo tego dziś potrzebują, zgadzam się. Raz na jakiś czas nawet udaje się spać wspólnie. Bliskość i poczucie bezpieczeństwa jest bardzo ważne. Nie słuchajcie ludzi, którzy mówią, że siedmiolatce nie wypada spać z rodzicem, jeśli córka ma taką potrzebę, raz na dwa trzy miesiące, to zwyczajnie staramy się to umożliwić.

Daj swoim dzieciom się wygadać

Czasem nasze dzieci chciałyby, by opowiedzieć o czymś, co się im przypomniało, a co zdarzyło się w ciągu dnia. Pozwól im na to, to czas dla was, dla nich, na wyciszenie się i wygadanie. Nie raz, te rozmowy pokazują, jak bardzo nasze dzieci obserwują to, co się dzieje wokoło ich. Zaskakują swoją błyskotliwością, nie ucinajmy im tej szansy.

Maks oczywiście z racji swojego stanu nie jest w stanie ze mną werbalnie porozmawiać, nierzadko rekompensujemy sobie to przytulaniem, mizianiem, opowiadam mu o tym, co dziś zrobił niesamowitego, mówię mu, jak bardzo go kocham, pozwalam pobawić się włosami na głowie czy brodą. Każde z dzieciaków, ma mnie na chwilę dla siebie.

Pamiętaj o ich przyjaciołach

Królik, piesek czy inny pluszak. Pamiętajmy, by zawsze były z naszymi dzieciakami. Komfort z posiadania przyjaciela jest niezastąpiony.

 

Oczywiście, powyższy tekst nie odnosi się do dzieci w pieluchach, niemowlaków czy nawet naszych pociech w wieku przedszkolnym. Takich porad jest w internecie na pęczki.  Ciekawi mnie jakie rutyny macie Wy w waszych domach?  A jak wyglądają wasze wieczory? A jak poranki? Wrzask i walka, czy może totalna nirvana i spokój?

Kiedyś pisałem o porankach, może za jakiś czas przybliżę temat. Ave

 

 

 

This website uses cookies to offer you the best experience online. By continuing to use our website, you agree to the use of cookies.