.

W tym tygodniu brałem udział w szkoleniu, które tak naprawdę jest esencją mojej pracy. “Understanding Dads” czyli  Zrozumieć Tatę, czyli jak przełamać bariery zbudowane przez lata w kontakcie z ojcami. Z założenia całe wsparcie, które otrzymuje rodzina jest kierowane do mam. Czy możemy zmienić te stereotypy, wprowadzić nową jakość? Myślę, że czas na zmiany. Uświadommy profesjonalistów, ojców, mamy, kolejne pokolenia. Zapraszam. Może dołączysz do mnie i przyczynisz się do zmian które muszą nadejść.

Szkolenie w którym brałem udział, jest przeznaczone dla profesjonalistów, którzy pracują z rodzinami, z dziećmi, kadrą nauczycielską, pedagodzy, przedszkolanki, opieka społeczna, różnego rodzaju pracownicy fundacji czy non profit organisation. W zasadzie, nie starczyło by mi czasu na wymienienie wszystkich opcji, wiecie  o czym mówię. Pracownicy każdego szczebla związani z rodziną, edukacją i tworzeniem legislacji. Jak wiecie, albo i nie pracuje zawodowo w NGO jako Dad’s Worker i wspieram ojców w lepszym rodzicielstwie. Nie ma znaczenia tu czy ociec jest w związku, czy nie, tatą jest się bez względu na dotychczasowy stan cywilny. Budujemy sieć wsparcia i odwiedzam moich ojców w domu, wspierając ich tam gdzie jest to potrzebne. A teraz od początku. Bo jeśli nadszedł czas na zmiany, to trzeba to zrobić porządnie, krok po kroku.

Na samym starcie nasz prelegent zapytał nas jakie umiejętności, chcielibyśmy wynieść z tego szkolenia? Odpowiedzi były różne, wszystkie bardzo ważne:

  • jak zbudować lepsze więzi z ojcami?
  • jak wesprzeć samotne matki w utrzymaniu kontaktu dzieci z ich ojcami, mimo trudnej sytuacji?
  • jak wesprzeć ojców po rozstaniu, by nie pozostawiali dzieci?
  • jak zmienić stereotypy dotyczące ojców, by wsparcie było sprawiedliwe?
  • jak sprawić by ojcowie czuli się częścią wszystkiego?
  • jak zmienić obraz rodziny, w samej rodzinie?
  • jak sprawić by system nie był “ojco-odporny” – zostawiając ojca z boku.
  • jak wzmocnić wartości u samych ojców i dać im świadomość ich równie ważnej roli.
  • jak wesprzeć umiejętności ojcowskie
  • jak sprawić by system był fair, by sądy nie były jednostronne, wsparcie dla ojców mniej skuteczne
  • jak zbudować sieć wsparcia, wpływając na każdy szczebel, każde skrzydło, jak wpłynąć na procesy legislacyjne do zmian na lepsze.
  • jak polepszyć praktykę, na każdym poziomie kontaktu
  • jak poszerzyć pozytywną praktykę po za model mama-tata

Szeroka gama pytań i chęci zmian systemu, oraz poprawienia własnej praktyki i praktyki każdego profesjonalisty związanego z rodziną. Na szkoleniu nasz prowadzący przyznał, że taki trening powinien przejść każdy pracownik związany z edukacją, na każdym szczeblu, a szczególnie dyrekcja i kierownicy placówek edukacyjnych wszelkiego rodzaju. Zazwyczaj wysyła się na szkolenia pracowników z linii frontu, którzy są beneficjentami takich kursów, jednak zmiany myślenia powinny dosięgnąć każdy szczebel, by były odczuwalne i rozumiane. Jak manager fundacji może poczuć jakie są potrzeby i zdecydować czy nadszedł czas na zmiany, gdy otrzymuje, nierzadko, cząstkowe informacje od swoich ludzi? Jak ma mieć pełny obraz, bez zrozumienia sytuacji?

W organizacji którą reprezentuje, mam ogromne szczęście mieć managerów którzy wraz z nami biorą czynny udział w zmianach, nierzadko wpadają ze mną na wizyty domowe, bo nie ma nic gorszego niż szef, który nie ma pojęcia co dzieje się na linii frontu, prawda? Totalne wsparcie z każdej strony.

 

Zmiana musi przyjść – nie od dołu, nie z góry, a z każdego szczebla, ze wszystkich możliwych stron na raz. Kiedy przychodzi czas na zmiany wszyscy muszą być zaangażowani w ich wprowadzanie i egzekwowanie. 

 

Zrozumieć Tatę - czy system jest ojco-odporny?

 

 

W kolejnej części szkolenia, nasz szkoleniowiec zapytał nas, z jakich wartości i umiejętności korzystamy przy wspieraniu mam, jako nauczyciele, praktycy, przedszkolanki, pielęgniarki środowiskowe. Jakie kroki podejmujemy w czasie budowania relacji z mamą naszego ucznia, noworodka itp. w zależności od wykonywanej przez nas profesji?

Padały różne odpowiedzi, wszystkie zostały zapisane na flipcharcie: oczywistości jak uśmiech, bycie miłym, otwartym, ciepłym,  zazwyczaj pytamy jak mamy się zwracać do danej mamy, były też tipy dotyczące spotkań: witania się, staramy się wybrać miejsce, w którym będzie czuła się bezpiecznie jeśli nie spotkamy się w domu, dziękujemy za spotkanie, upewniamy się, że czuje się komfortowo, oferujemy kawę czy herbatę.  Tajemnica zawodowa, transparentność, wyjaśnienie czym się zajmujemy.
Jasno wyjaśniamy co robimy, dlaczego chcemy z nią podjąć współpracę, jako profesjonalista i co możemy zaoferować. Staramy się upewnić się, że czuje się komfortowo. Pytamy przed jakimi wyzwaniami stają i jakie mają oczekiwania, trudności, zwyczajnie podtrzymujemy naturalną i miłą rozmowę. Proste, zwyczajne, naturalne, prawda? Empatia, nieoceniane, otwartość i zrozumienie, czasem tylko, lub aż tyle potrzeba, by ktoś otworzył. Pamiętamy o tym by iść tempem rodzica, nie wyskakiwać przed szereg z pytaniami. Upewniając się, że czuje się komfortowo, dając znać że rozumiemy, że nie jest to łatwe i lekkie. Zostawiając informacje zwrotną, sprawdzając czy dobrze wszystko rozumiemy. Nierzadko podczas pracy w grupach wychodzą różne rzeczy, jest ok, nie być ok, jest ok być smutnym, lub nic oczekiwać dyskusji. Ważne by dać mamie, tą przestrzeń, nie oczekiwać niczego. Być.

 

Zrozumieć Tatę - czas na zmiany w systemie, które muszą nadejść.

Jako pracownik wspierający rodzinę musimy mieć te wartości w sobie, rodzic przecież w tym czasie mógłby robić coś innego, prawda?

I nagle następuje zwrot akcji  w szkoleniu – dowiadujemy się, że zadane pytanie to małe oszustwo, taki trik. Okazuje się, że to nie jest lista zasad i strategii dla spotkań tylko z mamami.

To dokładnie takie same zasady, które wdrażamy w budowaniu relacji z tatą, bo jest on tak samo ważny- równowartościowy, bo to jedyna możliwa opcja. Od pierwszego spotkania, pierwszego zapukania do drzwi, pierwszego telefonu. Czy dziś jako profesjonalista, nauczyciel, przedszkolanka, pedagog używasz tych samych wartości, umiejętności? Czy wchodząc do czyjegoś życia, tak samo traktujesz tatę? Czy masz to samo podejście, do taty, niezależnie czy jest w małżeństwie, związku, po rozwodzie? Czy z ręką na sercu uważasz, że jesteś bezstronny w tej kwestii?

 

 

 

Mam nadzieję rozpocząć dyskusję o potrzebnych zmianach dotyczących podejścia do ojców przez profesjonalistów, poradni, sądów. Mam nadzieje, że inicjatywa Tato.net dołączy się i będziemy mogli przenieść doświadczenie zdobyte w UK na Polskę.

 

Co wy na to? Jesteście ze mną. Czy chcecie być częścią tego procesu? Czy waszym zdaniem nadszedł czas na zamiany?

 

Już niebawem kolejny tekst o szkoleniu, tu macie zaledwie pierwsze 30 minut, ciekawi?

Daj znać, niebawem napiszę więcej o treningu – Zrozumieć tatę. To naprawdę mocne. Zapraszam